michał od kości – prawdziwość od kości aż po skórę

archiwum prywatne Michała

Twórczość tego Artysty, można porównać do niesamowitego labiryntu, gdzie każdy kolejny krok fascynuje i hipnotyzuje. Co więcej, wywiera tak mocne wrażenie, że nikt z tego labiryntu nie tylko nie chce, ale i nie planuje wychodzić. michał od kości doskonale wie, po co tworzy muzykę i wydaje się osobą mocno zdefiniowaną zarówno w swoim podejściu do niej, jak i kierunku, w którym zmierza.

Narodziny michała od kości

michał od kości roztacza dookoła siebie coraz szersze kręgi poznawcze, tak w branży muzycznej, jak i wśród słuchaczy i słuchaczek. Jego przygoda z muzyką, a właściwie fascynacja nią, zaczęła się od poczucia, że ta forma sztuki jest niedostępna. Jak sam przyznaje:

Moje początki z muzyką to dzieciństwo i stara, niedostępna gitara mojego taty, schowana za szafą w futerale oraz kasety z muzyką mojego taty. Nie pamiętam w zasadzie czemu ta gitara była cały czas zamknięta w tym czarnym kawałku materiału, ale jej niedostępność powodowała, iż w muzyce wyczuwałem zawsze jakąś magię, intymność i coś nadzwyczajnego.

Najwidoczniej ta niedostępność była Artyście niezwykle potrzebna, ponieważ dzisiaj, być może dzięki temu, mamy szansę przeżywać wspólne rozterki, emocje, codzienność i wydarzenia wraz z michałem od kości. Jak to się stało, że postanowił podzielić się ze światem, tym co drzemie w jego duszy i co dokładnie oznacza jego pseudonim artystyczny?

Na początku grałem i tworzyłem w przeróżnych projektach muzycznych, jednak teksty, które zacząłem tworzyć od ok. 2 lat były na tyle osobiste, iż zdecydowałem się na wydawanie muzyki jako solowy materiał. I tak urodził się michał od kości. Od kości, bo z założenia miała to być muzyka prawdziwa od kości aż po skórę. I tak wydałem pierwsze single własnym sumptem, będąc odpowiedzialny za teksty, muzykę oraz produkcję. Latem będąc na Summercampie z projektu Tak Brzmi Miasto poznałem ekipę Chytrej Bandy (Agatę Trafalską i  Czarnego HIFI) i od jesieni pracuję i wydaję utwory z tą wytwórnią.

Zaproszenie do intymnego świata

Intymność, która rozbrzmiewa w tekstach michała od kości, ma w sobie coś hipnotyzującego — potrafi całkowicie pochłonąć słuchacza, wtapiając w świat opowieści Artysty, jakby zapraszała do bardzo osobistej rozmowy. Każde słowo, każda fraza, niesie w sobie emocjonalny ładunek, który zbliża nas do samego Artysty w sposób niemal namacalny. Włączając utwory, mamy wrażenie, jakbyśmy znaleźli się bardzo blisko Michała, zaglądając przez uchylone drzwi do jego wewnętrznego świata, co początkowo może być doświadczeniem nieco krępującym.

Z czasem jednak, ta początkowa niezręczność ustępuje miejsca czemuś znacznie głębszemu. Pojawia się narastająca chęć, by zgłębiać jego historie, poznać konteksty, zrozumieć źródło emocji, które wybrzmiewają w tekstach. To nie jest już tylko słuchanie muzyki, a stopniowe odkrywanie człowieka ukrytego za słowami i dźwiękami. W miarę jak wsłuchujemy się w kolejne utwory, rodzi się niewidzialna, ale wyczuwalna więź, coś na kształt cichego porozumienia między twórcą a odbiorcą. To subtelne połączenie zaczyna istnieć poza muzyką, poza słowami, w sferze odczuwania, wrażliwości, wspólnoty doświadczeń, która choć niewypowiedziana, staje się wyjątkowo silna i prawdziwa. Co o swoich utworach mówi sam michał od kości?

Najnowszy singiel „Taniec” to wielowątkowa opowieść, ta z bardziej rozbudowanych (w pozostałych kawałkach zazwyczaj podejmuję jeden temat) o tym jaką moc mogą nieść za sobą słowa, ale tez o ludzkich słabościach, o zaufaniu i o tym, że są rzeczy, których złamać się nie da – jak na przykład spojrzenie drugiej osoby. Całość ubrana jest w zwiewne ejtisowe brzmienia, trochę tak na przekór. Za produkcję w tym kawałku odpowiada Czarny HIFI. Są też kawałki, które opowiadają o dziecięcym buncie i  młodzieńczych ranach jak w „pisane wierszem”, a także o miłości i wdzięczności za to, co nas otacza, tak jak w  „Wiośnie”.

Zainspirowany przeszłością i przyszłością

michał od kości przywodzi na myśl najciekawsze postacie ze świata muzyki, lat 70. i 80. Nie tylko brzmienie czy produkcja twórczości Artysty naprowadza nas na ten trop, ale również jego teksty, sposób opisywania swojej rzeczywistości, przemyśleń. Słowa, których używa, jak i sposób ich wypowiadania.

Czego w takim razie możemy spodziewać się od michała od kości w przyszłości? Jak sam przyznaje, chciałby wydać jeszcze kilka kolejnych singli oraz materiał długogrający. Natomiast latem zobaczymy go na koncertach oraz festiwalach.

Jak Artysta zachęciłby do posłuchania swojej twórczości?

Jeśli lubisz się wzruszyć, jednocześnie tupiąc nogą – to to jest muzyka dla Ciebie. Chcę, aby moja muzyka była szczera, ale też tajemnicza, jak taśmy z kaset mojego taty, które podkradałem i słuchałem w dzieciństwie.

I dokładnie tak jest. Ta muzyka to coś świeżego, nowego, niezwykłego, ale też z poszanowaniem historii. Podróż po emocjach, wspomnieniach. To zdecydowanie twórczość, która raz odsłuchana, zostaje z nami. Jeśli nie na prywatnych playlistach, to w refleksjach, przypływających do nas wraz z kolejnymi słowami.

Zachęcamy też do odwiedzenia kanału michała od kości na YouTube i Spotify oraz profilu na Instagramie.

Zapraszamy również do zobaczenia innych artykułów z cyklu Poznaj Muzyków oraz posłuchania playlisty z utworami wszystkich Artystek i Artystów.