imasleep – balans między światłem i cieniem

fot. mossscent

Muzyka elektroniczna ma wiele odcieni. Każdy z nich lśni własnym pyłem dźwięków. Gdy splata się z innymi gatunkami i nurtami, powstaje jedność, która wyróżnia zarówno utwór, jak i jego autorów. Twórczość imasleep to wędrówka pełna poszukiwań, historii, emocji i ulotnych wrażeń. Za każdym razem zapraszają w podróż bez mapy. Taką, której celu nie zna ani słuchacz, ani sami Artyści. I właśnie dlatego jest ona tak głęboko satysfakcjonująca.

imasleep – kompletna trójka

Jest coś niezwykle intrygującego w twórczości imasleep. To jak książka przepełniona przygodami, z którymi możemy się utożsamić, ale niekoniecznie chcemy o nich opowiadać, bo nie wiemy, czy ktoś nas zrozumie. Ten zespół rozumie i podpowiada, gdzie spoglądać, gdy dojdziemy do następnego skrzyżowania. Ich muzyka to szansa na osobiste przebudzenie. Ciche, lecz głębokie spotkanie z samym sobą. Jak to się stało, że ta trójka połączyła swoje muzyczne siły?

imasleep powstało w 2022 roku, przy okazji zadania domowego w Szkole Muzyki Nowoczesnej we Wrocławiu. Karol i Filip spotkali się przypadkiem, w odpowiednim momencie, z podobnym bagażem emocjonalnym i pomysłami, które same chciały się przekształcać w muzykę. Później na drodze pojawiła się Ola i jej obecność sprawiła, że projekt stał się kompletny.

Niespokojny, muzyczny sen?

imasleep o swojej muzyce mówi wprost:

Nasza muzyka to sen, który nie zawsze jest spokojny. Łączymy elektronikę z instrumentami klasycznymi, szukając balansu między światłem a cieniem. Teksty często dryfują gdzieś pomiędzy samotnością, nadzieją a snem, który nie chce się skończyć.

Te słowa rzeczywiście obrazowo opisują to, co prezentuje imasleep. Cinematic Pop – tak trio określa swoją twórczość. Natomiast słychać w tej muzyce wpływy i mieszankę wielu stylów, zainteresowań, ale i charakterów. Jest to muzyka, z którą możemy przeżyć oczyszczenie, chwile relaksu, ale i taka ułatwiająca totalny wybuch żalu, bólu.

Jak widzą swoją dotychczasową, muzyczną drogę?

Po premierze naszego debiutanckiego albumu nie zwalniamy tempa. To był ważny moment, ale nie traktujemy go jak punkt docelowy – raczej jak początek. Teraz skupiamy się na kolejnych krokach – właśnie wypuszczamy nowe single, które otwierają drzwi do kolejnego rozdziału. „verminion” – nasz nowy album – to materiał bardziej odważny, brudniejszy, ale też bardziej świadomy. Nadal jesteśmy sobą, ale z nową energią i trochę inną perspektywą. Chcemy, żeby te nowe utwory pokazały, w jakim kierunku idziemy – nie porzucamy snu, ale wchodzimy głębiej w jego niepokojące warstwy.

Co znajdziemy w tych głębszych warstwach snu? Dlaczego mogą okazać się niepokojące? Odpowiedź na to znajduje się w poniższym singlu.

Zatrzymanie i ponowne zagubienie

W świecie przepełnionym hałasem, bodźcami i presją nieustannego działania, imasleep proponuje coś zupełnie odwrotnego. Zatopienie się w ich muzyce, jest niczym położenie się na miękkim materacu. Z pozoru wygodny, ale przyprawia o bóle, nieujawniające się od razu. Zespół nie próbuje nikogo prowadzić za rękę. Nie moralizuje, nie uczy, nie stara się być przewodnikiem. Zamiast tego staje się lustrem. Daje przestrzeń, w której każdy może poczuć, że nie musi być „naprawiony”, by zasługiwać na zrozumienie. Elektroniczne brzmienia imasleep są jak pulsujące tło snu, z którego nie chcemy się wybudzać. A jak sam zespół zachęciłby do posłuchania swojej twórczości?

Nasza muzyka jest dla tych, którzy za dużo myślą po nocach, którzy czują za dużo. Dla tych, którzy chcą po prostu posłuchać i być zrozumiani. Nie dajemy odpowiedzi, ale dajemy przestrzeń, w której można odetchnąć.

I takiej przestrzeni na oddech i wewnętrzny spokój, wszystkim życzymy. Być może właśnie z muzyką imasleep.

Zachęcamy też do odwiedzenia kanału imasleep na YouTube i Spotify oraz profilu na Instagramie.

Zapraszamy również do zobaczenia innych artykułów z cyklu Poznaj Muzyków oraz posłuchania playlisty z utworami wszystkich Artystek i Artystów.