Obok tego Artysty nie da się przejść obojętnie. Proponuje różne odcienie muzyki rockowej, bazując na klasyce, ale nadaje jej świeżości. Aleksander Szalonek ma swoją własną wizję, talent, a jednocześnie rozbudza ciekawość i jak sam twierdzi – w końcu dojrzał do solowej kariery. Jego nowe brzmienia są pełne autentyzmu i dojrzałości, ale nie brakuje w nich buntu, który od zawsze towarzyszył muzyce rockowej.
Nadszedł czas na karierę solową
Miłość do muzyki lubi płatać figle. Czasami okazuje się, że dzięki niej poznaje się ludzi na całe życie – innym razem, odnajduje się w sobie siłę i talent, wypatrywany w innych osobach. Dla Aleksandra Szalonka muzyka stała się czymś w rodzaju osobistego kompasu. Prowadziła go w chwilach zwątpienia, inspirowała do zmian i pozwalała zrozumieć samego siebie. Z biegiem lat ta pasja dojrzewała razem z nim. Z nastoletniej fascynacji przerodziła się w świadome tworzenie, potrzebę opowiadania własnych historii i kreacji siebie, jako pełnoprawnego Artysty.
Zacząłem grać na gitarze, gdy miałem około 14 lat i od razu wiedziałem, że to, co lubię najbardziej, to nie samo granie, lecz pisanie piosenek. Zawsze byłem w 100% zaangażowany w muzykę, której słuchałem, i nigdy nie interesowała mnie wirtuozeria czy technikalia, lecz emocje, które dane piosenki we mnie wywoływały. Ponieważ mieszkałem w małym miasteczku, nie bardzo mogłem liczyć na znalezienie wokalistów, więc sam zacząłem śpiewać swoje numery i tak już zostało. Po drodze byłem wokalistą w zespole, w którym poznałem wspaniałych muzyków, z którymi gram do dziś, ale bycie wokalistą to tylko połowa frajdy. W końcu dojrzałem do kariery solowej, do całkowitej artystycznej wolności i tak oto w 2023 roku, w wieku 29 lat, pojawił się Aleksander Szalonek.
Najwidoczniej w tym przypadku, wcześniejsze doświadczenia muzyczne i życiowe, były nie tylko ważne, ale konieczne. Aleksander Szalonek wkroczył bowiem na polską scenę muzyczną z pełną świadomością tego, co chce przekazać i przede wszystkim, jak chce to przekazać. Jego wizerunek sceniczny, pomysł na oprawę wizualną płyty oraz powiązanie tego wszystkiego z opowiadanymi historiami, jak i tytułami utworów, jest czymś co nie tylko zaskakuje, ale i fascynuje.
„Żaby i Ludzie”
Z jednej strony dobry projekt indie rockowy, połączony z popem i olbrzymią dawką szacunku do polskiego rocka, na którym wielu z nas została wychowana. Teksty przepełnione ciepłem, goryczą, ale też nadzieją. Z drugiej strony dopracowane i przemyślane kwestie wizualne, bardzo powiązane z historiami przedstawionymi na płycie.
Podczas występu w ramach części showcase’owej konferencji „Tak Brzmi Miasto” w 2024 roku, na którym miałyśmy okazję być, Aleksander Szalonek, przed wykonaniem singla otwierającego album, opowiedział historię swojej miłości do żab, którą zaszczepił w nim ojciec. Najwyraźniej niezwykle go zainspirowały, ponieważ debiutanckiej płycie „Żaby i Ludzie” towarzyszą postacie żabo-ludzi, zielony kolor oraz biżuteria z motywem żab. Tematyka utworów również oscyluje dookoła tych płazów, dzięki czemu, całość, w połączeniu z charyzmą Artysty, daje poczucie bliskości i wspólnych doświadczeń. To nie tylko motyw przewodni, ale także symbol transformacji, natury oraz dystansu do siebie, który Szalonek przekłada na muzykę.
Piękne chwile w życiu są jak żaby, które potrafią same wskoczyć nam do rąk, żeby chwilę później wyskoczyć do stawu i odpłynąć, rechocząc. Moje piosenki to taki rechot. Jest w nich nostalgia, ciepłe wspomnienia, ale też strach, że tylko ten rechot zostanie, i nie będzie już tych dobrych chwil. Są ekscentryczne, energiczne, zawsze pełne emocji.
Aleksander Szalonek i przyszłość bez deadline’u
Na swój debiut Aleksander Szalonek musiał trochę poczekać. W związku z tym pozwala swojej muzyce i wizji artystycznej nieść się jak najszerzej, ale nie wywołuje na sobie presji. Jak zatem widzi swoją najbliższą, muzyczną przyszłość?
W 2026 mam zamiar więcej koncertować, promować mój debiutancki album „Żaby i Ludzie” i nagrać kolejny album! Oprócz tego moim kamieniem milowym jest zaistnieć szerzej na polskim rynku muzycznym, na tyle, żebym mógł utrzymać się z tego, że jestem sobą. Ale tutaj nie zostawiam sobie deadline’u.
Aleksander Szalonek jest postacią nietuzinkową, kolorowym ptakiem. Jego debiutancki album pozwala nam przywołać własne wspomnienia – tak tekstowo, jak i muzycznie. Sam Artysta mówi:
Moja twórczość jest jak wesołe miasteczko, bywa wesoło, bywa strasznie, ale nigdy nie jest nudno. Przeważnie jest alternatywnie i rockowo.
Aleksander Szalonek nie boi się szczerości. Jego muzyka jest pełna emocji, ale też dystansu i poczucia humoru. „Żaby i Ludzie” to debiut, który pokazuje, że można łączyć rockową energię z autorską wrażliwością i świeżym spojrzeniem na świat. Artysta nikogo nie udaje. Zdecydowanie dzięki temu ma szansę na zjednanie sobie innych ludzi oraz słuchaczy. I chociaż dopiero rozpoczyna swoją solową drogę, już dziś widać, że ma w sobie to, czego szuka się w muzyce, czyli autentyczność.
Zachęcamy też do odwiedzenia kanału Aleksandra Szalonka na YouTube i Spotify oraz obserwowania jego muzycznych działań na Instagramie.
Zapraszamy również do zobaczenia innych artykułów z cyklu Poznaj Muzyków oraz posłuchania playlisty z utworami wszystkich Artystek i Artystów.









Tutaj możesz zostawić komentarz: