Psychodeliczna, pełna bólu, smutku i nieoczywistego podejścia do swoich emocji. Dokładnie taka jest twórczość Michała Sochackiego, który stawia swoje pierwsze solowe kroki na polskiej scenie muzycznej. Na próżno szukać u tego artysty dźwięków mogących nam towarzyszyć w codziennych czynnościach. To historie dla osób, szukających w sztuce zrozumienia i zatrzymania.
Chłopak z gitarą
Trafiając nawet na fragmenty utworów Michała Sochackiego w mediach społecznościowych, po wsłuchaniu się w te dźwięki, coś nie pozwala nam przewinąć ich dalej. Są jak spowiedź, z największych grzechów i pragnień. Sam Artysta przyznaje, że od zawsze czuł wewnętrzną potrzebę wylewania z siebie emocji poprzez muzykę.
Na początku było to śpiewanie na każdej szkolnej uroczystości, potem wykonywanie coverów, a gdy poczułem, że jest to odpowiedni moment, zacząłem tworzyć własne piosenki. Pisanie tekstów ma dla mnie formę terapeutyczną – wyrażam nimi głęboko skryte emocje i opowiadam swoje często intymne historie. Tworzenie jak i śpiewanie swoich tekstów jest dla mnie oczyszczające. Pierwsze piosenki zacząłem pisać podczas studiów około 6 lat temu. Większość z nich wkładałem do szuflady i dzisiaj nie nadają się już do użycia, natomiast niektóre napisane wtedy wersy przeplatam w piosenkach, które teraz piszę. Nie potrafię tego opisać, ale muzyczna ekspresja jest najbliższa mojemu sercu, żadna inna forma sztuki nie przemawia do mnie aż tak jak właśnie muzyka. Czuję ją po prostu w całym swoim ciele. Moją pierwszą wydaną piosenką była współpraca z Michałem Zającem w piosence „Wdech” (wydana w czerwcu 2024), a swój solowy materiał zacząłem tworzyć w sierpniu 2024 roku, z trójmiejskim producentem – Ajzeją. Pierwszy solowy numer „iluzja” (prod. Ajzeja) wydałem 29.11.2024 roku i tak do teraz kontynuuję swoją muzyczną drogę, nadal z producentem Ajzeją.
Szukanie zapomnianych emocji
Muzyka proponowana przez Michała Sochackiego nie należy do najłatwiejszych. Sam Artysta mówi wprost, że nie taki jest jego zamiar. Pragnie zaprosić słuchaczy w podróż. Potrzebną, ale nie zawsze komfortową. To artysta, który nie udaje, że wszystko w życiu jest proste. Wręcz przeciwnie. Z delikatnością i wrażliwością opowiada o tym, co trudne, a jednocześnie piękne.
Tworząc utwory, myślę o nich jako o doświadczeniu. Moim celem jest przeniesienie słuchacza w inne miejsce. Takie specjalne, w którym może odczuwać każdą przechodzącą przez niego emocję i dać jej wybrzmieć. Tą najbardziej skrytą, o której zapomniał, czy nawet nie wiedział, że istnieje. Spowodować by w jednym momencie się unosił, a w drugim upadał. W jednej chwili tonął, by zaraz wyłonić się na powierzchnię i wziąć oddech. Myślę, że właśnie to jest przepiękne w muzyce i w to celuję podczas tworzenia moich utworów.
Michał Sochacki wyrażając swoje uczucia i emocje, daje przestrzeń słuchaczom i słuchaczkom na to, aby się otworzyć, nie bać się tego, co siedzi w nas wszystkich głęboko. Dzieli się swoim intymnym światem, pokazując jak wygląda jego perspektywa, dzięki czemu pozwala innym otworzyć się na siebie. To wielka i niezwykła siła jego tekstów oraz wrażliwości.
Wdzięczność i plany na przyszłość
Wdzięczność to jedno z tych słów, które może kojarzyć się z Michałem Sochackim. Każdy odsłuch czy feedback sprawia mu olbrzymią radość i napędza do dalszych kroków. Patrzy na swoją twórczość z pokorą, jednocześnie konsekwentnie kreuje swoją muzyczną ścieżkę. Co planuje w przyszłości?
Wraz z producentem Ajzeją jesteśmy na końcówce tworzenia mojej pierwszej EP-ki. Będzie ona miała 6 utworów, z których jestem przeogromnie dumny i zadowolony. Nigdy wcześniej nie tworzyliśmy tak hipntozyzujących, głębokich i wielowarstowych kompozycji. Myślę, że zostaną one ze słuchaczami na dłuższą chwilę. Jesteśmy w momencie, gdzie dotarliśmy się muzycznie i dokładnie wiemy w jakim klimacie chcemy kreować nasze wizje. Po wydaniu minialbumu chciałbym zagrać swoje pierwsze koncerty. Nie mogę się doczekać aż wykonamy te wszystkie numery na żywo i w końcu będę mógł się spotkać z moimi słuchaczami, po prostu z nimi porozmawiać i podziękować za ich wsparcie, które niesie mnie przez tę niezależną muzyczną drogę. A tak poza tym, mam jeszcze wiele historii do opowiedzenia, więc myślę, że szybko wrócę do studia, by tworzyć kolejne piosenki.
Są artyści, którzy już od pierwszych dźwięków potrafią stworzyć wrażenie, że znają nas lepiej, niż my sami. Przede wszystkim dlatego, że próbują być kimś więcej w relacji słuchacz-artysta. Michał Sochacki jest jednym z tych twórców. Wrażliwy, ale pewny swojej drogi. Nic dziwnego, że sam opisuje swoją muzykę w sposób, który idealnie oddaje jej sedno:
Myślę, że moją twórczość wyróżniają wrażliwe, szczere i pisane prosto z serducha teksty, które rezonują ze słuchaczami. Jeżeli podczas słuchania muzyki lubisz przenosić się w różne emocjonalne zakamarki i gustujesz w hipnotyzujących brzmieniach, to moja muzyka jest właśnie dla Ciebie.
Muzyka Michała Sochackiego to zaproszenie do świata, w którym emocje mają swoje miejsce i czas. Każdy utwór to osobna podróż, pozwalająca odkrywać siebie na nowo. I tego odkrycia z twórczością Artysty, doświadczenia jej na własnej skórze, a jednocześnie, otworzenia się na siebie, bardzo Wam życzymy.
Zachęcamy też do odwiedzenia kanału Michała Sochackiego na YouTube i Spotify oraz obserwowania jego muzycznych działań na Instagramie.
Zapraszamy również do zobaczenia innych artykułów z cyklu Poznaj Muzyków oraz posłuchania playlisty z utworami wszystkich Artystek i Artystów.









Tutaj możesz zostawić komentarz: