Szefner i SABINA w singlu „Zabawa w chowanego” o znalezieniu tej jedynej osoby w porę

fot. materiały prasowe

Nie istnieje miłość idealna. Każda relacja ma swoje rysy i nierówności. Mimo to odnalezienie tej wyjątkowej osoby daje nam mnóstwo światła, siły i motywacji, by codziennie walczyć o swoją codzienność. W najnowszym singlu SABINA i Szefner opowiadają o odnajdywaniu siebie między zagubieniem a pragnieniem bliskości drugiego człowieka.

To nie jest zwykły singiel o miłości

„Zabawa w chowanego” to nie jest kolejny singiel o idealnej miłości, z filtrami i lukrowaniem rzeczywistości. Szefner i SABINA opowiadają o rzeczywistym uczuciu, które pozwoliło dwójce ludzi odnaleźć się „w porę”, ale też przypomina, że to codzienna nauka siebie i chęć spędzenia ze sobą tych szczęśliwych, ale i trudnych chwil. Mimo zagubienia czyli metaforycznej, tytułowej zabawy w chowanego, wciąż chcemy być odnalezieni. Refren zamienia to pragnienie w deklarację, by ten stan nie mijał nawet wtedy, gdy „świat rozerwie nas w strzępy”. Piosenka nie idealizuje relacji, pokazuje ją jako żywy organizm, w którym przestrzeń na wahanie i ciszę jest równie ważna jak wyznanie i okrzyk.

Motyw „starych pieśni trzymanych blisko piersi, które wypadają gdzieś po drodze” jest dla mnie porzucaniem dawnych narracji na rzecz świeżych, wspólnych historii. Odklejaniem od przeszłości, z którą ciężko jest się czasami rozstać – dodaje SABINA.

„Zabawa w chowanego”

Singiel jest doskonałym dowodem na to, że o miłości nie trzeba pisać w sposób banalny. „Zabawa w chowanego” pokazuje jak istotne jest pokochanie swoich zalet, ale jeszcze istotniejsze zrozumienie wad i wzajemna ich akceptacja. To opowieść o relacji, która nie opiera się na perfekcji, lecz na szczerości, empatii i odwadze, by zobaczyć drugiego człowieka takim, jakim naprawdę jest. Miłość nie polega na ukrywaniu się, udawaniu ani zakładaniu masek. Prawdziwe uczucie to decyzja, by mimo lęków, doświadczeń i trudności wyjść z ukrycia oraz pozwolić się odnaleźć.

Utwór niesie ze sobą emocjonalny ładunek, który trafia zarówno do tych, którzy wciąż szukają miłości, jak i do tych, którzy już ją znaleźli, ale wciąż uczą się jej na nowo. Słuchacz zostaje zaproszony w podróż przez własne emocje – od niepewności, przez tęsknotę, aż po odwagę, by zaufać. „Zabawa w chowanego” symbolicznie ukazuje ludzką tendencję do ukrywania swoich słabości. Chodzimy wciąż między światłem a cieniem, boimy się zostać ocenieni, a jednocześnie pragniemy, by ktoś nas dostrzegł i zrozumiał.

Słowa „czuję się jak naćpany” wyrażają intensywność uczucia, jednak to nie destrukcyjna ekscytacja, tylko rodzaj zależności, w której „dilerem” staje się obecność drugiej osoby – mówi Szefner.

Artykuł powstał na podstawie materiału prasowego

Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.