Minialbum Kasoil to zapis momentu przejścia między emocjonalną intensywnością a próbą oswojenia stabilności. Artystka po raz pierwszy tak wyraźnie odchodzi od narracji o rozpadzie, kierując uwagę ku temu, co dzieje się w relacji trwającej, wymagającej i niejednoznacznej. „EP1” to szczera próba nazwania lęków związanych z bliskością, codziennością i decyzją o byciu razem. Bez masek, bez ucieczek w efektowne metafory, za to z dużą uważnością na własne emocje i ich konsekwencje.
EP1 jako punkt zwrotny w narracji Kasoil
Najprościej było mi pisać o rozstaniach. Bez nich prawdopodobnie nie zaczęłabym tworzyć swoich piosenek, nie narodziłabym się w ogóle jako artystka. Wygodnie mi było poruszać się w narracji osoby zranionej, beztrosko rzucając punchline’y w kierunku tych, którzy złamali mi serce. Myślałam, że bez tych emocji nie pozostanie mi do napisania nic. Bardzo się myliłam i ta EP jest tak naprawdę tego potwierdzeniem. Stworzyłam minialbum będący ukoronowaniem wszystkich moich perypetii związanych ze stałą relacją. Pokazuje w niej swój strach przez stabilnością, rutyną, strach przed byciem do końca, byciem tu i teraz. Odsłaniam swoje uzależnienie od emocji skrajnych i niezdrowych. Nigdy się tak prawdziwie nie odsłoniłam. EP1 dedykuje miłości mojego życia – mówi o najnowszym wydawnictwie Kasoil.
EP1 to nowo wydany minialbum od Kasoil, zawierający 7 tracków – intra „niepopularne”, outrę „koniec” oraz pięć pełnoprawnych utworów. Tematyka epki koncentruje się wokół relacji długodystansowych, ale jej emocjonalny ciężar wykracza daleko poza fizyczny dystans. Teksty przyjmują formę rozmowy, którą autorka prowadzi zarówno sama ze sobą, jak i z odbiorcą. Całość sprawia wrażenie bardzo osobistej spowiedzi, kierowanej do kogoś najbliższego. Intymny początek i zamknięcie zbudowane z prywatnych nagrań głosowych wzmacniają poczucie uczestniczenia w cudzej historii, pozostawiając słuchacza w emocjonalnym zawieszeniu i bez jednoznacznych odpowiedzi.
Między potrzebą bliskości a lękiem przed stałością
W warstwie lirycznej EP1 opowiada o napięciu pomiędzy pragnieniem trwałej miłości a silną potrzebą niezależności. Pojawia się lęk przed codziennością we dwoje, przed stabilnością i deklaracją „na zawsze”. Narratorka doświadcza dyskomfortu wynikającego z sytuacji, w której musi zmierzyć się z własnymi schematami, rozsądkiem i demonami przeszłości. Stała relacja jawi się momentami jako cisza przed kolejnym rozpadem, a jednocześnie jako coś, co daje poczucie sensu i zakorzenienia. To opowieść osoby, która czuje się bezpiecznie w emocjonalnej niepewności i jednocześnie marzy o miłości na całe życie.
Minialbum można czytać także jako bardzo szczery list do ukochanej osoby, która ponosi konsekwencje emocjonalnej niedojrzałości nadawczyni. Nie jest to jednak próba zanegowania uczuć, lecz raczej próba ich uporządkowania i zrozumienia własnych wątpliwości. A te, jak pokazuje EP1, są nieodłącznym elementem długoletnich relacji i nie muszą oznaczać ich słabości. Za produkcję materiału odpowiada Paweł Belina (Ajzeja), z którym Kasoil współpracuje na co dzień. Brzmieniowo EPka porusza się od lo-fi hip-hopu w „Na pamięć”, przez popowe r’n’b inspirowane latami 2000 w „Problemie”, aż po trapowe „tyle co mam”. Nowoczesne produkcje i emocjonalny wokal z rozbudowanymi harmoniami budują spójną, rozpoznawalną estetykę.
„Myślę, że to nie koniec nas” – takimi słowami Kasoil zamyka swoją EP1. To zakończenie, które nie daje odpowiedzi, lecz otwiera przestrzeń na dalszą opowieść.
Artykuł powstał na podstawie materiału prasowego
Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.









Tutaj możesz zostawić komentarz: