Każda miłość jest inna. Jedni potrzebują wielkich gestów i słów, inni po prostu obecności drugiej osoby. Szefner opowiada o uczuciu z delikatnością i spokojem, skupiając się na tym, co dzieje się pomiędzy gestami i niedopowiedzeniami. To opowieść o byciu obok, o czułości, która nie znika w chwilach wahania, i o akceptacji codzienności takiej, jaka jest. Bez presji, bez oczekiwań, z miejscem na ciszę i wspólne trwanie.
Szefner nie opowiada o miłości jak z pocztówki. Nie ma tu wielkich deklaracji ani filmowych fajerwerków. Jest real talk, bliskość i wątpliwości.
„Ramen” powstał w ramach Zaiks Music Camp podczas sesji songwriterskiej z Mimi Wydrzyńską. Został wyprodukowany przez Buslava. Tekst wyrasta z codziennych scen: jedzenie na telefon, serial odpalony „na chacie”, śmiech zamiast poważnych rozmów, dłoń łapiąca drugą dłoń w momentach, kiedy świat trochę się rozjeżdża. Szefner śpiewa o relacji z czułością. O wzlotach, które nie są spektakularne i o wątpliwościach, które nie niszczą, raczej dodają smaku. „Choć teraz też jest nieźle” brzmi tu jak manifest dojrzałości: nie trzeba więcej.
Muzycznie artysta pozostaje wierny swojej estetyce, trochę rapowej swobody we frazie, trochę popowej lekkości w melodii. To kolejny krok w budowaniu tożsamości twórcy, który stawia na szczerość i osobisty ton.
Materiał prasowy
Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.









Tutaj możesz zostawić komentarz: