Ten duet to doskonały dowód na to, że podobne wrażliwości prędzej czy później się odnajdą. W swojej twórczości Norbi&Wika stawiają na szczerość. Jednak jest ona zamaskowana, owinięta w metafory i nieoczywiste zwroty. Ta mieszanka autentyczności oraz poetyckiej gry sprawia, że ich utwory zyskują wyjątkową głębię. W rezultacie muzyka duetu staje się nie tylko słuchowiskiem, ale też osobistym, emocjonalnym doświadczeniem dla słuchaczek i słuchaczy.
Norbi&Wika – kruchość i wrażliwość
Utwory duetu Norbi&Wika wypełnione są olbrzymią siłą słowa. Gdy dodatkowo dostajemy nostalgiczną muzykę oraz bardzo eteryczne, przenikliwe głosy, całość przypomina niezwykle kruchy i piękny kryształ. Każda nuta i każde zdanie zdają się lśnić subtelnym blaskiem, pozostawiając w słuchaczu echo emocji, które trudno opisać słowami. Ta muzyka nie uderza gwałtownie, lecz wnika powoli, delikatnie dotykając najskrytszych zakamarków duszy. Jak wyglądały początki Norbiego&Wiki?
Nasz początek sięga 2021 roku. Poznaliśmy się w szkole muzycznej we Wrocławiu, gdzie czasem chodziliśmy razem na wspólne zajęcia. Z czasem zaczęliśmy spotykać się na krótkie, twórcze sesje, podczas których stworzyliśmy kilka własnych aranżacji. Jedna z nich, „Strawberry Guy”, jest dostępna na YouTube. Później kontakt trochę się urwał, ale w końcu wróciliśmy do wspólnego tworzenia – tym razem próbując pisać autorską muzykę. Wyszło to właściwie zupełnie przypadkowo: zaczęliśmy od aranżowania utworu Dawida Podsiadły, a nagle, „ni z gruchy, ni z pietruchy”, powstał całkowicie nowy numer. I postanowiliśmy podążać za tym pomysłem.
Wspólne tworzenie muzyki okazało się dla tej dwójki nie tylko doskonałym pomysłem, ale i przeznaczeniem. Również pozaartystycznym.
Z czasem zbliżyliśmy się do siebie nie tylko muzycznie, ale też romantycznie. Nadal razem tworzymy, choć po drodze pojawiła się dość długa, roczna przerwa. Skupiliśmy się wtedy na prowadzeniu własnego vintage shopu, a przy tym łączyliśmy pracę na etat i studia, co pochłaniało ogromną ilość czasu. Na szczęście w 2024 roku wróciliśmy do muzyki już na pełen etat, po pracy (śmiech) – i bardzo się z tego cieszymy!
Twórczość improwizowana?
Norbi&Wika tworzą muzykę na granicy introspekcji i spontaniczności. Pokazują, że autentyczność, szczerość w sztuce mają moc poruszania serc na najgłębszych poziomach. Co niezwykle ciekawe, mimo że tworzą duet i idealnie się dopełniają, wciąż słychać tu indywidualność, temperamenty. Na uwagę zasługuje również produkcja utworów. Powoduje ona jeszcze większą rozdzielność między wokalem i przekazem. Lepiej słyszalny jest wspólny dialog, co sprawia, że pomimo dość trudnej warstwy lirycznej, nie jest on przytłaczający.
Do naszych utworów nigdy nie podchodziliśmy z założeniem, że muszą być stylistycznie spójne. To zawsze czysta improwizacja i pełna wolność – tworzymy to, co akurat gra nam w duszy, co nas porusza i zostawia w nas uczucie „TO JEST TO ”. Przede wszystkim zależy nam na tym, aby tekst i przekaz były zgodne z naszymi emocjami, doświadczeniami i wartościami. Nie lubimy lania wody; za to chętnie analizujemy teksty i nadajemy im różne znaczenia, w zależności od tego, co aktualnie przeżywamy.
Do tej pory nie powstały u nas (jeszcze!) radosne, taneczne utwory – wszystko utrzymane jest raczej w tajemniczym, refleksyjnym tonie. Jeśli chodzi o planowany album, na pewno będzie on osadzony w przestrzeni nostalgii, z dominacją elektronicznych brzmień. Wierzymy, że każdy utwór to portret naszych doświadczeń i emocji – taki terapeutyczny dzienniczek. Proces tworzenia to dla nas prawdziwa przygoda. Nigdy nie wiemy, co nas czeka, a sami często jesteśmy zdziwieni, że potrafimy stworzyć coś tak fajnego.
Dość łatwo jest odnaleźć siebie w twórczości duetu, choć nie zawsze możemy tego chcieć, bo nie śpiewają o rzeczach łatwych. Zawsze bowiem, gdy w grę wchodzą wielkie emocje, mamy do czynienia z walizką doświadczeń cięższą, niż sami potrafimy unieść.
Czym w przyszłości zaskoczy nas duet Norbi&Wika?
To z pewnością nie jest twórczość dla tych, którzy lubią mainstreamowe, radiowe brzmienia. Utwory wyróżniają się oryginalnym stylem oraz autentycznością. Są bliscy i dalecy jednocześnie. Intrygują, pobudzają i wiedzą co zrobić, aby rozdrapać, ale też zaszyć najgłębiej skrywane rany w tym samym momencie.
W bliskiej przyszłości chcemy wydać kolejny singiel, a po nim miniepkę, która domknie 6 utworów. W kolejnych projektach planujemy iść w stronę indie-folku, z wyraźnym akcentem na gitarowe brzmienie – zarówno akustyczne, jak i bardziej surowe, rockowe. Chcemy, aby to właśnie gitary stanowiły trzon naszej muzyki, tworząc klimat i prowadząc cały utwór.
To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla osób, których zaintrygowała twórczość duetu. Norbi&Wika mają bowiem poważne plany w odniesieniu do muzyki.
Na pewno jak każdy muzyk, marzymy o tym, by muzyka stała się naszą codziennością – nie tylko pasją, ale i sposobem na życie. Chcielibyśmy móc się z niej utrzymywać, grać dużo koncertów, regularnie wydawać nowe rzeczy, rozwijać się, szkolić, poznawać innych ludzi ze świata muzyki i chłonąć z tego jak najwięcej. Po prostu tworzyć – w pełni i bez ograniczeń.
Muzyka, która przenosi w emocjonalną przestrzeń
Muzyka Norbiego&Wiki jest niczym zbiór doświadczeń i próba nawiązania emocjonalnego oraz relacyjnego kontaktu z odbiorcą. Robią to z olbrzymią gracją. Nie zdradzając zbyt wiele, zdradzają wyjątkowo dużo. Jak jednak zachęciliby do posłuchania swoich utworów?
Długo zastanawialiśmy się, jak w ogóle zachęcić do słuchania i co tak naprawdę możemy zaoferować… To chyba jedno z trudniejszych pytań, więc powiemy tak: Jeśli chcesz na chwilę odpłynąć i lubisz klimat shoegaze’u, istnieje spora szansa, że nasza muzyka zabierze Cię w refleksyjne miejsce.
Trzymamy za duet mocno kciuki. Wierzymy, że z taką szlachetnością i delikatnością, wiele nieotwartych do tej pory drzwi, nie tylko stanie otworem, ale i będzie dla nich zaproszeniem do niesamowitej przygody, podczas której coraz mocniej rozwiną swoje skrzydła.









Tutaj możesz zostawić komentarz: