Penthouse optymistycznie patrzy w przyszłość w singlu „New Moon”

fot. Dawid Ryski, materiały prasowe

Penthouse to jeden z tych zespołów, które wymykają się prostym definicjom, a jednocześnie brzmią zaskakująco znajomo. Alt- i retrorockowy oktet z Puław łączy rock’n’rollową energię z soulem i funkiem, prowadząc narrację trzema głosami – dwoma żeńskimi i jednym męskim. Ich muzyka pulsuje rytmem lat 60., lecz zanurzona jest w gęstym, mrocznym klimacie, który nadaje jej współczesny ciężar.

Nowy księżyc, stare dusze

„New Moon (No.2)” to singiel, który potwierdza, że Penthouse potrafi łączyć taneczną lekkość z refleksją. Utwór zaprasza do beztroskiego ruchu, ale pod powierzchnią kryje się opowieść o początku nowego etapu – nów księżyca staje się tu metaforą zmiany i cichego optymizmu. Zespół sięga po estetykę znaną z klasycznego rocka i soulu, jednak filtruje ją przez własną wrażliwość, unikając pastiszu. To muzyka świadoma tradycji, lecz nieuzależniona od nostalgii, raczej dialogująca z nią na własnych zasadach.

Z Puław na krajowe salony

Założony w 2022 roku Penthouse szybko zyskał uznanie krytyki po debiutanckim albumie „Music Undersea”, docenionym m.in. przez „Gazetę Wyborczą”, „Teraz Rock” i „Metal Hammer”. Koncerty zespołu – od Męskiego Grania po sesje radiowe u Wojciecha Manna – potwierdziły ich sceniczną siłę. Kierując się maksymą swojej mentorki, Niny Simone: „Nie dawaj niczego, jeśli tego nie czujesz”, Penthouse konsekwentnie buduje własny język. Zapowiadany na luty 2026 roku drugi album, wydany przez Antenę Krzyku, jawi się jako kolejny, dojrzały krok tej drogi.

Materiał prasowy

Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.