Pol Wanda zabiera słuchaczy w podróż między ciszą, wolnością i cieniem przemijania

fot. materiały prasowe

Michał Krysztofiak, wokalista, gitarzysta i współzałożyciel Oranżady, powraca jako Pol Wanda z drugim solowym albumem. „Nieba krzyk i król wiatr” to dziesięć kompozycji balansujących między psychodelicznym folkiem, alternatywą i dark folkiem. Surowe, akustyczne brzmienie spotyka się tu z opowieścią o ucieczce od nadmiaru, potrzebie wolności i wewnętrznej podróży. To płyta kameralna, ale pełna przestrzeni.

Pol Wanda z akustyczną opowieścią

Pol Wanda to solowe wcielenie Michała Krysztofiaka – wokalisty, gitarzysty i współzałożyciela Oranżady, formacji od ponad trzech dekad związanej z polską sceną alternatywną. Choć projekt Pol Wanda pojawił się już w 2012 roku, kiedy artysta wydał anglojęzyczny album „MORE”, jego obecna odsłona wyraźnie różni się od pierwotnej formuły. Po okresie zawieszenia przedsięwzięcie powróciło jako bardziej kameralna, akustyczna przestrzeń dla piosenek, w których równie ważne jak muzyka są słowo, obraz i emocja. Krysztofiak nie odcina się jednak od doświadczeń wyniesionych z Oranżady. Charakterystyczny dla macierzystej formacji psychodeliczno-punkowy nerw zostaje tutaj przefiltrowany przez oszczędniejsze środki. Zamiast rozbudowanej warstwy instrumentalnej pierwszoplanową rolę otrzymują głos i gitara akustyczna. Taka formuła pozwala skupić uwagę na samej konstrukcji utworów i tekstach, a jednocześnie dobrze sprawdza się podczas solowych koncertów – zarówno w klubach, jak i na niewielkich, bardziej intymnych scenach festiwalowych.

„Nieba krzyk i król wiatr” jest drugim solowym albumem Pol Wandy i zarazem kolejnym etapem tej artystycznej drogi. Krysztofiak proponuje muzykę, która nie potrzebuje nadmiaru, aby budować atmosferę. W centrum pozostaje człowiek i jego relacja ze światem – tym zewnętrznym, reprezentowanym przez krajobraz i naturę, oraz wewnętrznym, pełnym pytań, wątpliwości i prób odnalezienia właściwego kierunku. Akustyczna forma nie oznacza tu jednak rezygnacji z charakteru. Przeciwnie – ograniczenie środków sprawia, że każdy dźwięk i każda fraza nabierają większego znaczenia.

„Nieba krzyk i król wiatr” – droga, Wisła i potrzeba wolności

Centralnym motywem albumu „Nieba krzyk i król wiatr” jest wewnętrzna podróż. To opowieść o próbie wyrwania się z codziennego nadmiaru – bodźców, oczekiwań, presji i ról, które często zostają człowiekowi przypisane. Zamiast kolejnej historii o ucieczce album proponuje jednak coś bardziej osobistego: zatrzymanie się i spojrzenie w głąb siebie. Droga staje się tutaj metaforą podejmowanych każdego dnia decyzji, a kolejne krajobrazy są nie tylko tłem, lecz także sposobem opowiadania o emocjach i przemijaniu.

W tekstach ważne miejsce zajmuje natura. Wisła pojawia się jako symbol oczyszczenia, dystansu i odzyskiwania właściwej perspektywy. Z kolei obraz lecących żurawi niesie ze sobą skojarzenie z wolnością i możliwością zmiany kierunku. Przyroda nie jest więc dekoracją – staje się językiem, za pomocą którego Pol Wanda mówi o rzeczach trudniejszych do uchwycenia wprost. Obok poczucia wolności pojawiają się niepewność, świadomość przemijania oraz poszukiwanie punktów oparcia. Dzięki temu album pozostaje osobisty, ale nie zamyka się wyłącznie w doświadczeniu autora. Na „Nieba krzyk i król wiatr” znalazło się dziesięć kompozycji: dziewięć autorskich utworów oraz interpretacja „Nim wstanie dzień” Krzysztofa Komedy i Agnieszki Osieckiej. Piosenka, znana z filmu „Prawo i pięść” Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego z 1964 roku, otrzymuje tutaj nowe, autorskie odczytanie. W zestawieniu z pozostałymi utworami dobrze wpisuje się w refleksyjny charakter całości.

Muzycznie album porusza się na pograniczu psychodelicznego folku, alternatywy i dark folku. Fundament stanowią gitara akustyczna i wokal, które uzupełniają partie wiolonczeli oraz akordeonu. To minimalistyczne instrumentarium buduje surową, organiczną przestrzeń, w której nie ma miejsca na przypadkowe dźwięki. „Nieba krzyk i król wiatr” stawia przede wszystkim na atmosferę, słowo i emocje – proponując słuchaczowi nie tyle gotowe odpowiedzi, ile własną przestrzeń do zatrzymania się i ruszenia w dalszą drogę.

Materiał prasowy

Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.