Do luksusu przyzwyczajamy się błyskawicznie. Ale zanim smartfony zdominowały naszą codzienność, przechodziliśmy przez erę kultowych modeli telefonów, takich jak niezniszczalna Nokia 3310 czy elegancka Motorola z klapką. Radosław Chomski nigdy o nich nie zapomniał. Przeciwnie! Z pasją zaczął je kolekcjonować, a dziś jego zbiór liczy setki wyjątkowych egzemplarzy. Czy potrafi tchnąć nowe życie w dawne telefony?
Zapowiedz swoją kolekcję!
Cześć, nazywam się Radosław Chomski. Mam 33 lata i od ponad 20 lat interesuję się szeroko pojętą telefonią komórkową, a od kilku lat kolekcjonuję różne historyczne modele telefonów.
Co wchodzi w skład Twojej kolekcji?
W skład mojej kolekcji wchodzą przeróżne modele telefonów, zarówno te dość współczesne jak i te z końca lat 90. Przyznam, że najciekawsze modele są z początku lat 2000.

Jak to się zaczęło?
Pierwszy telefon dostałem na zakończenie 5 klasy podstawówki – była to Nokia 3210 odziedziczona po mamie. Wraz z wiekiem dążyłem do posiadania możliwie jak najlepiej wyposażonych modeli, typowe „gonienie króliczka”. Od kilku lat prężnie działam na platformie Instagram jako „telefonykomorkowestareinowe” oraz na kilku grupach Facebookowych poświęconych tematyce telefonii komórkowej. Na swoim profilu zaprezentowałem już ponad 800 różnych modeli.
Z jakimi reakcjami na Twoją kolekcję się spotykasz?
Generalnie zwykle pozytywnie, szczególnie trochę młodsze osoby są ciekawe jak to wszystko się zmieniało, a u starszych wywołuję nostalgię. Obecnie nie ma takiej różnorodności urządzeń na rynku jaka była jeszcze kilkanaście lat temu.


W jaki sposób najczęściej te zbiory do Ciebie trafiają?
Staram się pozyskiwać nowe modele poprzez wymiany dokonywane z innymi kolekcjonerami, choć często zdarza mi się coś kupić – śledzę głównie OLX’a, gdzie można znaleźć czasem unikaty za niewielkie pieniądze.
Które egzemplarze są Twoimi ulubionymi?
Na pewno HTC HD2 czyli smartfon-legenda (w swoich czasach był najczęściej modyfikowanym modelem – zarówno dzięki popularności jak i możliwości uruchamiania innych systemów operacyjnych niż dedykowany mu Windows Mobile) oraz Nokia N73 (z sentymentu, jest to smartfon na Symbianie, który spędził ze mną kilka lat i to już w czasach, gdy zaczął królować Android – był po prostu niezawodny).

Jaka jest najbardziej wyjątkowa historia związana z Twoją kolekcją?
Najbardziej wyjątkowa historia to chyba poznanie równie zakręconego kolegi Krystiana, która zaczęła się od zakupu Motoroli V2288 na Facebooku. Przysłał mi kilka egzemplarzy, żebym wybrał ten który mi odpowiada i w wolnej chwili resztę odesłał. Jak to zwykle bywa w natłoku spraw obydwoje zapomnieliśmy o tym. Gdy po kilku miesiącach sfinalizowaliśmy zwrot, nasza znajomość się nie zakończyła – obecnie podsyła mi paczki z ciekawymi modelami do sfotografowania i opisania, a także egzemplarze, których nie udało mu się uruchomić. Jak to mówią: trzeba znaleźć kogoś kto nie wie, że się nie da, weźmie i to zrobi.

Zapraszamy Was do odwiedzenia Instagrama Radosława oraz odkrycia świata pełnego starych i nowych telefonów komórkowych.
Zachęcamy do zobaczenia innych artykułów z cyklu Kolekcjonerzy.









Bardzo ciekawy wpis!