Są relacje, w których jedna osoba zawsze czeka, podczas gdy druga pojawia się dopiero wtedy, gdy czegoś potrzebuje. Paulina Flak przekuwa właśnie takie doświadczenie w swój najnowszy singiel „Mnie jest szkoda lata”. To osobista opowieść o byciu drugim wyborem, emocjonalnym niedopasowaniu i tęsknocie, która nie kończy się wraz z końcem relacji.
Czy ktoś jest obok?
„Mnie jest szkoda lata” wyrasta z emocji, które trudno udawać. Paulina Flak napisała tekst w momencie ich największego natężenia, bez próby wygładzania czy dystansowania się od tego, co aktualnie czuła. Dzięki temu utwór ma charakter bardzo bezpośredniego zapisu stanu emocjonalnego. Nie jest chłodną analizą zakończonej relacji, ale spojrzeniem z jej środka. To historia osoby, która wie, że nie zajmuje w czyimś życiu takiego miejsca, jakiego sama potrzebowałaby, a mimo to wciąż pozostaje gotowa czekać, pomagać i słuchać.
Centralnym punktem piosenki staje się poczucie niedopasowania. Paulina zestawia siebie z zimą, podczas gdy druga osoba wybiera lato. To nie tylko zabawa porami roku, ale metafora dwóch różnych sposobów przeżywania relacji. Jedna strona pozostaje w miejscu, z którego trudno się ruszyć, druga zdaje się podążać dalej. Szczególnie mocno wybrzmiewa fraza „czuję się jak luty w lato, nie ma mnie choć tutaj jestem”, która oddaje doświadczenie fizycznej obecności połączonej z emocjonalną nieobecnością. Można być przecież obok drugiego człowieka, a jednocześnie myślami znajdować się zupełnie gdzie indziej.
W utworze pojawia się również dobrze znany, choć trudny do zaakceptowania mechanizm bycia „opcją B”. To sytuacja, w której ktoś wie, że może wrócić, bo druga osoba prawdopodobnie nadal odbierze telefon, wysłucha i pomoże. Nie musi jednak oznaczać to świadomego wyboru czy gotowości do budowania relacji. Czasem powrót wynika jedynie z przyzwyczajenia i wygody. Paulina nie przedstawia tego doświadczenia w formie wielkiego dramatu. Zamiast tego skupia się na emocjach osoby pozostającej po drugiej stronie, na oczekiwaniu, tęsknocie i świadomości, że uczucie może istnieć nawet wtedy, gdy relacja dawno przestała być równorzędna.
Paulina Flak zamienia emocje w muzykę
„Mnie jest szkoda lata” jest kolejnym przykładem charakterystycznego dla Pauliny Flak sposobu opowiadania o emocjach poprzez obrazy związane z czasem i zmieniającymi się porami roku. W jej twórczości przemijanie nie jest wyłącznie naturalnym rytmem kolejnych miesięcy. Staje się językiem, za pomocą którego można mówić o relacjach, tęsknocie, zmianie i stanach, które trudno opisać wprost. W najnowszym singlu lato i zima symbolizują dwa różne światy, które przez chwilę próbują znaleźć wspólny rytm, ale ostatecznie okazują się trudne do pogodzenia.
Za muzykę, produkcję oraz mix odpowiada Konrad Wróbel – producent i gitarzysta, z którym artystka współpracuje przy swoim autorskim materiale. Wróbel jest absolwentem Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Chorzowie w klasie gitary i ma doświadczenie we współpracy z wokalistami oraz różnymi projektami muzycznymi. W przypadku „Mnie jest szkoda lata” jego rola pozwoliła przełożyć osobisty tekst Flak na pełną formę piosenki, zachowując jej emocjonalny charakter.
Artykuł powstał na podstawie materiału prasowego
Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.









Tutaj możesz zostawić komentarz: