Joulie Fox z nową EP-ką „wyśpię się po śmierci” i singlem „Zapomnij mnie”

materiały prasowe, fot. Hanna Kantor

Po sukcesie rockowego singla „Dreszcze, którym Joulie Fox odkryła nowe karty i trafiła do rotacji w trzech rozgłośniach radiowych, nadszedł czas na ostatni puzzel układanki, którą stanowi EP-ka „wyśpię się po śmierci”. W singlu promującym album Zapomnij Mnie artystka pozostaje wierna pop-rockowym klimatom i zabiera słuchaczy w podróż po nieszczęśliwej miłości. 

Historia o miłości i powrotach

Zapomnij Mnie to historia nieszczęśliwej, toksycznej miłości. Kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi każą nam uciekać, a serce krzyczy odwrotnie. To historia o powrotach do iluzorycznego szczęścia, po którym zawsze czeka na nas ból – mówi Joulie Fox.

To już trzeci utwór Joulie Fox, utrzymany w lekko rockowej stylistyce. Dwa lata temu artystka pokazała swoją miłość do gitarowej muzyki w utworze „Running”, niedawno światło dzienne ujrzały „Dreszcze”, a dzisiaj Joulie Fox wraca z kolejną propozycją, która bardzo oddaje to, co jej w duszy gra. Utwór „Zapomnij Mnie” powstał we współpracy z wrocławskim producentem mapchants (Michał Pankowski). Towarzyszyć mu będzie teledysk zrealizowany przez Joulie i Kamila Kuźmiaka.

Teledysk do „Zapomnij Mnie” miałam w głowie od momentu napisania utworu. Od pierwszych minut wiedziałam, że już niedługo będę biegać w sukni ślubnej po polnych drogach. Początkowo klip miał być zrealizowany w Wielkiej Brytanii, ale los chciał, że to Polska wieś stała się jego głównym tłem, a co piękniejsze – tereny z mojego dzieciństwa – opowiada Joulie.

Joulie Fox „wyśpi się po śmierci”

EP-ka „wyśpię się po śmierci” to podróż przez emocje – od pierwszych kroków w pisaniu po polsku, aż po dźwiękowy bunt i pełną transformację Joulie Fox.

Wszystko zaczęło się od „Zabierz Mnie” – pierwszego polskiego utworu w mojej karierze, który otworzył mnie na ojczysty język i pokazał, że ma on w sobie jakąś magiczną moc. Chronologiczne powstawanie piosenek na tej płycie rozpoczęło się w przyjemnych indie-popowych brzmieniach, by finalnie przybrać bardziej surową, pop-rockową formę. To historie, które splatają się w pięć wyjątkowych piosenek: skomplikowana relacja z rodzicem, opowieść o głębokiej, prawdziwej miłości, utwór motywacyjny oraz dwie historie tych trochę trudniejszych relacji miłosnych – dodaje Joulie.

Tytuł „wyśpię się po śmierci” ma dla artystki podwójne znaczenie. Z jednej strony dosłownie nawiązuje do życia niezależnego muzyka – intensywnego, pełnego nieprzespanych nocy, tras koncertowych i niekończącej się pracy nad muzyką. Z drugiej strony to jej życiowe motto, które pokazuje, że czasem warto się nie wyspać, by doświadczyć więcej i zapisać w swojej pamięci wyjątkowe momenty. A jak dobrze wiemy, najlepsze chwile najczęściej zdarzają się po zmroku.

Fizyczna wersja EP-ki to nie tylko muzyka – wydawnictwo zawiera dwa bonusowe utwory, niedostępne w streamingu oraz niespodziankę, którą Joulie Fox przygotowała specjalnie dla tych, którzy zdecydują się mieć ją w swoich rękach. Płyta powstawała przez niecałe dwa lata we współpracy z Jamesem Yuill oraz Michałem Pankowskim. Za mix odpowiadają Marcin Gajko, Piotr Kołodyński i Michał Pankowski, za master natomiast Michael Scherchen.

Materiał prasowy

Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.