„Pegaz” LUI Gawrońskiej – poruszająca opowieść o bólu i przebaczeniu

fot. materiały prasowe

Utalentowana wokalistka z Pomorza, LUI Gawrońska, debiutuje z niezwykle osobistym singlem „Pegaz”. To pop rockowa opowieść o trudnej drodze przez ból i bezsilność, ale także o odnalezieniu wewnętrznej siły i przebaczeniu, które staje się uzdrowieniem dla samego siebie.

Doświadczenia przekazane w formie utworu

„Pegaz” jest o przejściu pewnej, bardzo ciężkiej dla samej artystki drogi. Początek mówi o momencie, kiedy jeszcze widziało się w sobie piękno, potencjał, kiedy było bezpieczeństwo. Później zaczynasz zmierzać w złym kierunku, przychodzi trud, próby balansowania.

W utworze powstają bardzo mocne obrazy bezsilności i smutku: „Gdy cię złamali na pół. Gdy byłeś błotem spod kół”. Następnie refren, który jest tutaj kluczem. Przebaczenie, o którym śpiewa Luiza jest w tej kompozycji uzdrowieniem, nie dla innych, tylko dla siebie – dla zdrowia i spokoju. Bridge to punkt zwrotny całej drogi. Nie jest o wychodzeniu bez szwanku, bo tak to raczej się nie dzieje, tak się nie da. Kiedy pojawia się ból i stres, zawsze pozostanie ślad. Najważniejsze chyba jednak jest to, czy zostawiasz przeszłość i popatrzysz na nią jak na lekcję, czy już zawsze będzie ona jeden krok przed Tobą, przysłaniając wiele pięknych, wartościowych rzeczy. To tekst uzdrawiający, pełny nadziei, który daje przestrzeń na łzy i lot jednocześnie. Bardzo silnie działa na emocje i może być dla wielu ludzi lustrzanym odbiciem ich własnej drogi.

W nagraniu „Pegaz” Luiza sięga po swoje własne doświadczenia, nie bojąc się pokazać tego, co dla niej trudne i osobiste.

Jak powstawał „Pegaz”

Zarysy piosenki zrodziły się z potrzeby „wyrzucenia” z siebie ciężkich emocji – bez upiększeń i filtrów – dzięki czemu słuchacz może jeszcze bardziej połączyć się z tym, co słyszy.

Artystka wierzy, że tylko taka otwartość pozwala zbudować prawdziwą więź – niekoniecznie pomiędzy sceną a publicznością, ale dwiema osobami, które na moment spotykają się w tej samej historii.

„Pegaz” powstawał krok po kroku. Proces twórczy rozpoczął się od współpracy Luizy z przyjacielem i towarzyszącym jej na koncertach muzykiem, pianistą – Arkadiuszem Makowskim. Następnie wokalistka połączyła siły z Patrycją Kosiarkiewicz, która współtworzyła warstwę liryczną i kompozycję, oraz z Maciejem Mąką, również odpowiedzialnym za współkompozycję i zarejestrowanie partii basu. Na tym etapie utwór przeszedł modyfikacje, które pozwoliły jeszcze bardziej wydobyć jego potencjał. Gdy forma była już dopracowana, nagraniem wokali oraz finalną produkcją – miks i mastering – zajął się Marek Dulewicz, dzięki któremu „Pegaz” osiągnął wydźwięk, jaki od początku wszyscy zakładali.

Singlowi towarzyszy teledysk, stworzony przez przyjaciół artystki – Kasię i Pawła Kufel. Kasia zajęła się fotografią na planie, a Paweł realizacją i montażem klipu, co zaowocowało wideo, które idealnie współgra z charakterem utworu.

Materiał prasowy od XELEO Music & PR

Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.