Madame Affair – z kulą disco przez świat

materiały promocyjne

Pewnych zespołów nie da się zaszufladkować i zdecydowanie Madame Affair jest jednym z nich. Są totalnie nieprzewidywalni, bawią się stylem, konwencją, a jednocześnie poruszają ważne społecznie tematy. W ich twórczości jest luz, dynamika i charakterystyczny groove. To sprawia, że ten zespół wciąż pozostaje nieodkrytym lądem, nawet wtedy, gdy utwory są już całkiem dobrze znane.

Historia pisana krok po kroku

W tym brzmieniu słychać przede wszystkim fun z grania, tworzenia i bycia blisko odbiorców. Madame Affair ma już na swoim koncie liczne doświadczenia sceniczne, zdążyło poczuć energię płynącą od publiczności i usłyszeć siebie wielokrotnie w stacjach radiowych, a mimo to, powagę sytuacji dostrzegli najbardziej w chwili powiększenia składu zespołu i wydania płyty.

W naszej twórczości było wiele momentów, które na długo zapadły nam w pamięć. Szczególnie wspominamy pierwsze koncerty dla większej publiki. Wtedy zrozumieliśmy, że potrzebujemy więcej takich przeżyć. Świadomość, że są ludzie, dla których warto grać i tworzyć sprawia, że jeszcze bardziej doceniamy to, co robimy. Kluczowym etapem było też skompletowanie 6-osobowego składu, w którym działamy obecnie i wydanie płyty „Post-Funk”, którą otwiera właśnie wers: „Chyba trzeba w końcu zacząć na poważnie”.

I chociaż sami mówią, że Madame Affair to „desperackie usiłowanie uporządkowania chaosu rytmem”, zdecydowanie są niczym taki chaos, który po bliższym poznaniu staje się nowym ładem. Mieszkanka stylów, nie tylko w brzmieniu instrumentów, ale w sposobie śpiewania wokalistki, na początku staje się czymś w rodzaju podróży w parku rozrywki. Dostajemy całkiem dużo muzycznych bodźców, a każdy z nich przyciąga uwagę innym kolorytem. W pewnym momencie jednak orientujemy się, że te pozornie niepasujące do siebie elementy zaczynają tworzyć zaskakująco spójną całość. Chaos przestaje być przypadkowym nagromadzeniem pomysłów, a staje się językiem, którym Madame Affair świadomie się posługuje. Kolejne dźwięki, zmiana tempa czy wokalna wolta dokłada coś nowego do tej układanki, sprawiając, że zamiast próbować nadążyć za wszystkim naraz, zaczynamy po prostu płynąć za muzyką.

Fani i smakowa manifestacja

Madame Affair to zespół pełen niespodzianek, ale też ich koncertowe życie nie jest ich pozbawione.

Jedna z anegdot związana z występem na żywo wydarzyła się w trakcie festiwalu LUTAFEST. W drodze na festiwal byliśmy w dobrych nastrojach i żartowaliśmy sobie na temat wyszukanych próśb, które zespoły umieszczają w swoich riderach. Zaczęliśmy się zastanawiać, co znalazłoby się w naszym hedonistycznym riderze, jeśli moglibyśmy w nim umieścić coś więcej niż wodę mineralną. Jednym z pomysłów, który padł w aucie był lizak Chupa Chups o smaku wiśni. Pomysł ten mocno nas rozbawił, bo wydawał się abstrakcyjny i zbyt wyszukany. Kiedy dojechaliśmy na teren festiwalu, otrzymaliśmy od organizatorów torebki powitalne, w których (poza bonami na jedzenie i picie) znajdowała się jedna rzecz… Chupa Chups wiśniowy. Nie mogliśmy w to uwierzyć, w sumie dalej wydaje się to nierealne.

Chociaż sytuacja rzeczywiście jest zabawna, niewątpliwie ten zespół ma szansę na to, aby wymyślać najróżniejsze smakowe fantazje w riderze w przyszłości, bo ich twórczość roznieca w słuchaczu ciekawość i dość szybko buduje więź, co może potwierdzić przypomniana przez zespół wiadomość od fanki.

Szczególnie pamiętna jest wiadomość od słuchaczki, która dała znać, że tak lubi naszą muzykę, że wybiera się na koncert w Warszawie, chociaż jest z Katowic! Jako niezależny zespół nie możemy zagrać w każdym mieście, w którym byśmy chcieli (jeszcze), dlatego na trasie umieszczamy jedynie kilka miast. To, że pokonała tę drogę specjalnie dla nas, bardzo nas rozczuliło i utwierdziło w tym, że każdy koncert ma dużą wartość. Czasami łatwo zwątpić w cel swoich działań, kiedy niektóre koncerty nie osiągają takiej frekwencji jakiej byśmy chcieli doświadczyć. Ta wiadomość udowadnia, że liczą się ludzie, nie liczby.

Z pamiętnika muzyka

Kulisy życia muzyków często bywają dla słuchaczy ekscytujące. Natomiast obok opowieści zabawnych czy intrygujących jest też rzeczywistość. A ta potrafi czasami przytłoczyć. Zapytani o to, jaki moment w ich artystycznej drodze najmocniej zweryfikował wyobrażenia o byciu muzykami, odpowiedzieli:

Uświadomienie sobie, jakiego nakładu pracy i funduszy wymaga nagranie, wydanie i promocja płyty, będąc niezależnym zespołem. To jak drugi etat, do którego dopłacasz. Przy zwykłej pracy 8-16 i tak absorbującej pasji jak muzyka, często nie starcza czasu na jej esencję, czyli zwykłe granie na instrumencie. Z innej beczki, noszenie ze sobą dużych ilości sprzętu w tramwajach czy pociągach dla nas może nie jest udręką, ale często utrudniamy życie podróżnym, którzy usiłują przedrzeć się przez wagon.

Mimo tych przeszkód, w muzyce Madame Affair, wyraźnie słychać pasję. Wyrażają ją nie tylko wydane utwory, lecz także towarzyszące im materiały wizualne, takie jak teledyski czy zdjęcia promocyjne. Zespół ma własny styl, który dość szybko można rozpoznać. Ciekawym elementem jest również głos wokalistki. Jej brzmienie balansuje między subtelnością i soulową zmysłowością a mocniejszym, niemal rockowym pazurem. Artystka świetnie operuje swoim głosem, malując nim emocje i płynnie prowadząc odbiorcę przez całą tę muzyczną opowieść.

Jesteśmy dumni ze spójności wizji artystycznej, którą udało nam się wykreować na przestrzeni lat działalności. Nie opowiadamy o tym zbyt często, ale była to dla nas „praca u podstaw”. Poświęciliśmy sporo czasu na to, aby ująć w odpowiedniej formie muzykę i przesłanie, które chcemy przekazać. Wizja ta jest obecna nie tylko w poszczególnych utworach, ale również grafikach towarzyszących płycie, poszczególnym okładkom i estetyce social mediów. A z bardziej punktowych osiągnięć, bardzo cieszy to, że nasze ulubione Radio Nowy Świat wybrało nasz krążek albumem tygodnia.

Madame Affair idzie po swoje

Często jako ludzie zastanawiamy się, czy coś moglibyśmy zrobić lepiej, osiągnąć coś szybciej, albo znaleźć się w lepszym miejscu i czasie. Madame Affair podchodzi do tego tematu z duża dozą pokory. Co więcej, sami przyznają, że ostatnio większość spraw, zaskakująco idzie po ich myśli.

Gramy koncerty, na których widzimy coraz więcej osób pod sceną. Nasza płyta świetnie się przyjęła, a teraz tworzymy nowe utwory. Możemy tylko żałować, że wcześniej nie zaczęliśmy działać tak intensywnie, ale wierzymy, że mimo wszystko spotkaliśmy się we właściwym czasie i gdyby nie wszystkie przeszkody, które pokonywaliśmy przez lata, nasza płyta nie byłaby tym, czym jest teraz.

Ta perspektywa dobrze pokazuje, że w przypadku Madame Affair droga do miejsca, w którym znajdują się dziś jest równie istotna jak sam efekt. Doświadczenia i przeszkody pojawiające się na przestrzeni lat stały się częścią ich muzycznej tożsamości, a obecnie pozwalają z większą świadomością patrzeć na kolejne etapy działalności. Pozytywne przyjęcie płyty, rosnąca frekwencja na koncertach i praca nad nowym materiałem utwierdzają zespół, że idą w dobrym kierunku.

Łamigłówka zakończona sukcesem

Tworzenie płyty to nie tylko radosne momenty, ale też pojawiające się kryzysy twórcze, chwile zwątpienia, spadki nastroju i… codzienna rzeczywistość. Nie zmienia to jednak faktu, że efekt finalny to wszystko wynagradza. Zwłaszcza wtedy, gdy dodatkowo jest on zestawiony z ciepłym przyjęciem ze strony słuchaczy.

Jedna z piosenek, którą wyróżnia się wśród innych pod względem ilości czasu poświęconej na jej ukończenie jest „Orlando”. Utwór ten był dla nas łamigłówką, którą usilnie staraliśmy się rozwiązać. Jego kompozycja składa się z wielu motywów z różnych okresów działalności zespołu, które staraliśmy się zawrzeć w jednej formie. Proces ten był dla nas przełomowy, ponieważ uświadomiliśmy sobie, że niektóre pomysły lub motywy potrzebują lat, aby dojrzeć do pożądanej formy. Tekst, który dopełnia utwór również jest dla nas bardzo ważny. Niesie za sobą myśli towarzyszące nam od dawna. Wątpliwości i rozterki towarzyszące twórczości, kryzys wiary w siebie, marazm i rutynowe czekanie na cud. „Orlando” pomógł zdefiniować i przezwyciężyć te emocje.

Madame Affair to jeden z tych zespołów, które wyróżniają się świeżym brzmieniem i muzycznymi eksperymentami. Ich utwory łączą różne stylistyczne wpływy, a nieoczywiste teksty pozostawiają nam sporo miejsca na własne interpretacje. Ciekawie będzie obserwować dalszy rozwój i sprawdzać, dokąd zaprowadzą kolejne poszukiwania.

Zachęcamy do odwiedzenia kanału zespołu Madame Affair na YouTube i Spotify oraz obserwowania ich muzycznych działań na Instagramie.

Zapraszamy również do zobaczenia innych artykułów z cyklu Poznaj Muzyków oraz posłuchania playlisty z utworami wszystkich Artystek i Artystów.