Życie, które inspiruje, i marzenia, stające się rzeczywistością. Mati Żeton, korporacyjny wojownik i wrażliwy twórca, zrzuca maskę codzienności, by zaprezentować swój debiutancki album „Król Pik”. To szczery i eklektyczny rapowy manifest, będący hołdem dla przeszłości oraz otwartą furtką ku przyszłości.
Mati Żeton i jego debitu
Na co dzień pracownik jednej z wielu warszawskich korporacji. Chłopak taki jak Ty. W wolnych chwilach tekściarz, podróżnik i marzyciel. Wrażliwy na ludzi i świat wokół niego. Miłośnik hip-hopu i reprezentant starej szkoły rapu, który do tej pory swoje zajawkowe kawałki chował głęboko do szuflady. Z okazji wejścia w nową dekadę życia postanowił spełnić swoje marzenie o wyjściu na światło dzienne z debiutanckim materiałem, który zamknął w albumie „Król Pik”.
Mati Żeton sam wciela się w rolę tytułowego Króla Pik, a o tym, jak doszło do tego wcielenia, opowiada dziesięć eklektycznych kawałków. Powstały one z różnymi producentami i prezentują szeroki wachlarz rapowych umiejętności Matiego.
„Król pik” to płyta bardzo osobista i emocjonalna. Ten album jest swego rodzaju podsumowaniem pewnego okresu w moim życiu. Udało mi się uwiecznić na nim ważne dla mnie wspomnienia, sytuacje oraz kilka bliskich mi osób. Każda z opowiedzianych historii jest bezpośrednio związana ze mną lub z ludźmi, których znam. Opowiada o tym, dlaczego stałem się tytułowym królem pik oraz jaki wpływ mieli na to otaczający mnie ludzie i nasze relacje – opowiada Mati Żeton.
Marzenia na pierwszym miejscu
Krążek ukazał się 30 listopada i został wydany własnym sumptem nie tylko w formie cyfrowej, ale również fizycznej. Sama data premiery nie jest przypadkowa — tego samego dnia Mati wyruszył na 2 miesiące „wakacji od codziennego życia”, spełniając drugie ze swoich marzeń — podróż po Azji.
Zachęcamy Was także do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.









Tutaj możesz zostawić komentarz: