Julianna Olańska z osobistą opowieścią na albumie „W swoją stronę”

fot. materiały prasowe

Julianna Olańska niedawno wydała nowy album „W swoją stronę”. To energetyczna mieszanka funky, popu i elektroniki, której główne przesłanie jest proste, ale mocne. Artystka zachęca na nim nie tylko do tego, aby w siebie uwierzyć, ale i iść za głosem intuicji, niezależnie od oczekiwań otoczenia.

Artystka, która idzie własną drogą

Julianna Olańska, wcześniej znana jako YUOS, konsekwentnie buduje swój artystyczny świat, łącząc taneczny pop z osobistymi, introspektywnymi tekstami. Pochodząca z malowniczego Podlasia Artystka ma na koncie debiutancki singiel „Wdech”, paryską EP-kę „Colourblind” oraz udział w The Voice of Poland 2022, gdzie dotarła do półfinału. Współpracowała m.in. z Mimi Wydrzyńską, Maurycym Żółtańskim oraz producentem SirMichem, rozwijając swoje multidyscyplinarne podejście do sztuki obejmujące muzykę, taniec i performance.

Album, który porusza i porywa

Album stanowi nie tylko kolekcję chwytliwych utworów, ale również osobistą opowieść artystki. Julianna jest autorką wszystkich tekstów, a przy tworzeniu muzyki współpracowała z SirMichem. Na albumie znalazło się sześć utworów: „Wiem w którą stronę”, „BFF”, „Virgin”, „Borderline”, „Tańcz”, „In my head”.

Od pierwszych dni po premierze album zyskał uznanie odbiorców i dziennikarzy muzycznych, a utwory z płyty trafiły na popularne playlisty, m.in. Polskie Hity, New Music Friday i Party Vibe.

Julianna Olańska udowadnia, że nawet gdy świat narzuca swoje reguły, warto szukać własnej drogi. „W swoją stronę” to nie tylko album – to wezwanie do życia na własnych zasadach.

Artykuł powstał na podstawie informacji prasowej

Zachęcamy Was także do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.