Karolina Charko krzyczy „Tańcz, Tańcz”, gdy serce skrywa ból

fot. Ada Owczarczyk, materiały prasowe

O bólu i stracie można śpiewać w różny sposób. Karolina Charko wraz z producentem Piotrem Plutą postawili na wyzwolenie ciężkich emocji, za pomocą energii i tanecznego brzmienia. To piękna, wzruszająca opowieść o tym, aby doceniać chwile z bliskimi osobami, bo nigdy nie wiemy, kiedy te chwile zamienią się jedynie we wspomnienia.

Milczący dom po kimś bliskim

„Tańcz, Tańcz” to utwór o stracie, niepokoju, wspomnieniach trudnych, ale i pięknych. Przypomina pustkę po stracie najbliższych, ale jednocześnie jest przepełniony nadzieją, bowiem zestawiono tu bolesne, pełne emocji słowa, z energetycznym brzmieniem. Taki kontrast sprawia, że utwór może ułatwić przejście przez trudny czas i pokazać, że mimo wszystko, zawsze można po prostu tańczyć i wyzwolić się z ciężaru, chociaż na chwilę.

Chociaż jest to trzeci singiel Karoliny, który ujrzał światło dzienne, powstał jako pierwszy i wydaje się być najbardziej intymnym. Aby się otworzyć, przekazać emocje, które dotąd skrywała, Artystka potrzebowała obecności kogoś, kto będzie empatyczny, ale jednocześnie nada lekkości tej kompozycji, łącząc kontrastujące ze sobą emocje. Jak sama przyznaje:

Jeśli lubicie Wiktora Dydułę, szykujcie dobre słuchawki, bo ten numer robiłam z Piotrkiem Plutą, a to on odpowiedzialny jest za sound Wiktora i razem z nim pisze muzykę. Zaskakująco łatwa, przyjemna i szybka współpraca biorąc pod uwagę moje opory przed uzewnętrznianiem się. Ze smutnej… pięknej, ale smutnej piosenki powstał utwór totalnie energetyczny i wakacyjny. Sama nie wiem jak to się zgrało, ale zgrało się, zagrało i działa! Lubię go bardzo!

I chociaż na końcu słyszymy słowo „znikam”, tak naprawdę jest to zapowiedzią przetrwania, o które w takich chwilach warto walczyć.

Trzeci singiel, trzeci producent

Swój debiutancki album Karolina Charko tworzy w myśl zasady „One producer – one song. Another song – another producer”. Jak podkreśla Artystka, Piotr Pluta nadał utworowi zupełnie innego wymiaru.

To właśnie Wiktor polecił mi Piotra, w 2022 roku, gdy kończył pracę nad swoim pierwszym albumem. Dobry ruch! Pracuje szybko, jest pomysłowy i rzucił zupełnie inne światło na mój utwór o roboczym tytule „Little Bird”, który z czegoś bardzo, bardzo intymnego, bliskiego i melancholijnego stał się czymś DIAMETRALNIE innym. Czymś, co na początku mnie zszokowało i nie byłam pewna, czy to będzie do mnie pasować ale jednak i ja i Piotrek Lato nie mogliśmy się od tego oderwać i dziś bardzo się cieszymy, że zrealizowaliśmy ten pomysł – dodaje Artystka.

Artykuł powstał na podstawie materiału prasowego

Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.