Jak kultura ludowa wpływa na popkulturę?

archiwum prywatne

Popkultura i kultura ludowa wydają się dwoma odległymi od siebie biegunami. Tymczasem jednak od wielu lat przenikają się ze sobą i są od siebie zależne. Ludowość dotyka bowiem zarówno świata mody, muzyki, filmu, rozrywki, jak i designu. Co sprawia, że nieustannie wracamy do tradycji?

Kultura ludowa a popkultura

Jeszcze nie tak dawno kultura ludowa kojarzona była z terenami wiejskimi. I jest w tym trochę prawdy, bo rzeczywiście, jakaś jej część kojarzyła się z zaściankowością i czymś, co nie do końca było w „trendach”. Tak naprawdę jednak warto zastanowić się nad tym, z czego dokładnie składa się kultura ludowa. Większość z nas odpowiedziałby, że z wierzeń, tradycji, mitów i przekazów wartości. Jednak to tylko wycinek tego, czym jest kultura ludowa. Przenika ona bowiem w nasze życie codzienne, język (zwłaszcza ten regionalny) oraz sposób patrzenia na innych ludzi. Od pewnego czasu niezwykle popularna jest kultura słowiańska, astrologia i litoterapia, ale również wzory inspirowane folkiem wywodzącym się z różnych rejonów Polski, Europy czy świata. To wszystko z kolei wdziera się szturmem w popkulturę, czyli kulturę popularną, mainstreamową.

Moda, design i inspiracje ludowością

Nie ustają zachwyty wzorami folkowymi. Jako turyści lubimy obserwować życie Górali, zarówno tych Podhalańskich, Żywieckich czy Sądeckich. Z zaciekawieniem patrzymy na Kaszubów, Kurpiów czy mieszkańców Łowicza. Niczym ciepłe bułki w najlepszej piekarni rozchodzą się też ubrania inspirowane folklorem. Odpowiada za to zdecydowanie podejście świata rozrywki, w tym gry, książki czy muzyka. Nie zmienia to jednak faktu, że coraz częściej decydujemy się na zakup ceramiki z regionalnymi wzorami, stawiamy na rękodzieło, zarówno w modzie, jak i designie. Wybieramy jakość, unikatowość. A to właśnie wywodzi się z kultury ludowej. Niczym grzyby po deszczu, pojawiają się kolejne warsztaty, na których możemy własnoręcznie coś wykonać. Chcemy w nich uczestniczyć i samodzielnie tworzyć rzeczy – szyć torebki, poduszki, koce czy inne elementy dekoracyjne, lepić naczynia czy tkać dywany.

Obserwujemy powrót do korzeni, który zyskuje coraz szersze grono zwolenników. W świecie zdominowanym przez masową produkcję i szybkie trendy folk staje się symbolem autentyczności. Pokazuje, że warto doceniać to, co lokalne, niepowtarzalne, stworzone z sercem. Hafty, motywy roślinne, intensywne kolory i tradycyjne techniki nie są już tylko dekoracją – niosą za sobą historie, emocje i szacunek do przeszłości. Co ważne, częściej sięgają po nie młodzi projektanci i artyści, którzy w ludowości widzą nie tylko estetykę, ale także źródło inspiracji i formę opowieści o tożsamości. To właśnie ten dialog między historią a współczesnością sprawia, że folk znów ma swoje miejsce w kulturze. Nie tylko jako chwilowa moda, lecz świadomy wybór i forma wyrażenia siebie.

Jednym z przykładów młodej projektantki, pielęgnującej tradycję jest Asia Kowal – założycielka marki Leluja, tworzącej stroje góralskie. Te ubrania niosą ze sobą niezwykłe opowieści o regionie, przeszłości, jednak nawiązują również do współczesności, poprzez wykorzystanie nowoczesnych elementów ozdobnych czy modnych kolorów.

Artystką interesującą się folklorem jest również Anna Maria Zygmunt. Projektantka pochodząca z Lubatowej w Beskidzie Niskim kilka lat temu narobiła niemałego zamieszania kolekcją „Łemkowyna”, która zyskała uznanie trendsetterów w Polsce i zagranicą, a uszyte przez nią czuchy czy lejbiki z kolorowymi koralikami, urzekały widzów i jurorów podczas pokazów mody. I do dziś powstają kolejne kolekcje, bazujące na pochodzeniu Artystki i lokalnej tożsamości.

Ceramika także rozpoczyna nowe życie, rozwijając się i zyskując zainteresowanie odbiorców. Cieszymy się nowymi nabytkami, a słynny Bolesławiec staje się marzeniem osób, stawiających na unikatowość i piękno. Czego przykładem mogą być kolejne punkty sprzedaży tej ceramiki, jak m.in. Ceramika Artystyczna Dalia.

Podobnie wygląda sytuacja z meblami i elementami dekoracyjnymi. Coraz większą popularność zdobywają targi staroci oraz wydarzenia vintage, gdzie można znaleźć wyjątkowe, solidnie wykonane komody, stoliki nocne, lustra, lampy czy inne ozdoby do wnętrz. Tego typu przedmioty często charakteryzują się oryginalnym stylem oraz trwałością, trudno spotykaną w nowoczesnej masowej produkcji. Dzięki temu cieszą się uznaniem osób poszukujących niebanalnych rozwiązań i ceniących autentyczność w aranżacji przestrzeni.

Oczywiście bardzo często czynnikiem warunkującym zakup jest cena. Jednakże warto zauważyć, że stare meble nie zawsze są tańszą opcją. Wręcz przeciwnie! Niektóre egzemplarze osiągają wysokie ceny ze względu na jakość wykonania, atrakcyjny design oraz fakt, że stanowią elementy kolekcjonerskie. Dlatego wybór takich mebli nie wynika wyłącznie z chęci zaoszczędzenia, ale z zamiłowania do stylu, dbałości o detale i poszukiwania wyjątkowych przedmiotów, nadających wnętrzom niepowtarzalny charakter.

Muzyka korzeni i wydarzenia folklorystyczne

Słowiańskość, kultura regionalna oraz folklor radzą sobie w branży muzycznej całkiem dobrze. Choć twórcom wybierającym tę ścieżkę nie zawsze bywa łatwo, gdy już zyskają swoich słuchaczy, ci pozostają z nimi na długo. Doskonałym przykładem tego, że przeszłość i historia Słowian wciąż interesuje Polaków jest najnowsza płyta Justyny Steczkowskiej, jej występ na Eurowizji i zachwyt publiczności utworem „Gaja”. Same preselekcje do konkursu w 2025 roku przyniosły niemałe zainteresowanie zarówno zespołem Chrust, jak i Sw@da x Niczos. Pierwszy z zespołów nawiązywał do korzeni naszego kraju, drugi zaś, skupił się na pięknie Podlasia, promując tym samym region.

Nie bez znaczenia są wydarzenia, na które chętnie uczęszczamy i których częścią, każdego roku, chcemy być. Dawne obrzędy, jak Noc Kupały czy Dożynki są dziś prezentowane w formie atrakcyjnych widowisk. Skanseny również odgrywają olbrzymią rolę, będąc nie tylko żywymi muzeami prezentującymi kulturę ludową, ale także udostępniając przestrzeń na organizację wydarzeń takich jak Miodobranie, festiwale smaków czy dni rękodzieła, a na przykład Muzeum Wsi Lubelskiej, co jakiś czas proponuje mieszkańcom gminy potańcówki, aby mogli się zintegrować i rozerwać. Promują lokalną kulturę i integrują społeczności. To pokazuje, że tradycja może być żywa i funkcjonować w przestrzeni komercyjnej. Niektóre z nich, tak jak np. Sabat Czarownic czy Wianki przenikają się z popkulturą, a granica między kulturą ludową i tą popularną, zdaje się z każdym rokiem zacierać coraz bardziej.

Filmy, seriale, gry komputerowe i komiksy w klimacie ludowości

Kultura ludowa oprócz tego, że przenika do naszej codzienności i popkultury, wpływa na największych twórców w Polsce. Przykładem może być Andrzej Sapkowski, który inspiruje się mitami, baśniami i legendami, a w jego dziełach występują m.in. strzygi czy rusałki. Sapkowski łączy je w sposób błyskotliwy ze światem fantasy, dzięki czemu pokochali go nie tylko Polacy, ale ludzie na całym świecie.

Takie podejście do sztuki nie jest jednak niczym nowym. Świat kinematografii zachwyca się filmami Jana Jakuba Kolskiego, reżysera znanego z tzw. realizmu magicznego. W „Jańcio Wodnik” umiejętnie łączy wątki folklorystyczne, wiejską symbolikę oraz mityczne postacie z poetycką narracją. Zupełnie inne podejście, bardziej humorystyczne, prezentował serial „1670”, zdobywając tym samym ogromne zainteresowanie widzów Netflixa. Zdjęcia do produkcji były realizowane głównie w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Miejscem tym, po nagraniach, zachwycili się fani przygód mieszkańców Adamczycha do tego stopnia, że rozpoczęły się wycieczki w poszukiwaniu krajobrazów z serialu.

Warto również wspomnieć o komiksach, takich jak „Borka i Sambor”, sięgających do źródeł rodzimej tradycji i legend, przybliżając młodszym odbiorcom postacie Baby Jagi czy Smoka Wawelskiego. Ludowość staje się tam nie tylko tłem, ale i fundamentem opowieści. Dzięki takim dziełom kultura ludowa nie tylko przetrwała próbę czasu, ale zyskała nowy, współczesny wymiar. Dla wielu wciąż jest żywa, inspirująca i atrakcyjna, bez względu na wiek.

Czy popkultura uratuje tradycje przed zapomnieniem?

To tak naprawdę trudne pytanie. Z pewnością popkultura od kilku lat na nowo odkrywa kulturę ludową. Coraz więcej osób zaczyna interesować się również tematyką kamieni i minerałów, ich działaniem oraz wpływem na zdrowie, miłość, szczęście. Nie bez powodu powstało przecież pojęcie „zodiakary” odnoszące się do wierzących w horoskopy i astrologię. Podobnie wygląda kwestia wiary w bóstwa, gwiazdy, przesądy czy klątwy rzucone na ród. To wszystko dotyka naszej codzienności. Popkultura sięga po estetykę, symbole czy rytuały. Niestety bardzo często pokazuje je w oderwaniu od ich rzeczywistego znaczenia. Przekształca, dostosowując do współczesnych kontekstów, oczekiwań odbiorców i potrzeb rynku. Przykłady można znaleźć m.in. w teledyskach, reklamach, filmach i grach, w których pojawiają się ludowe stroje, amulety, postaci mitologiczne, jednak często bez wyjaśnienia ich pierwotnego znaczenia. Takie zabiegi artystyczne mogą być twórcze i przyciągać uwagę, ale niosą również ryzyko uproszczeń, spłycenia przekazu czy wręcz karykaturyzacji dawnej kultury.

Warto więc korzystać z kultury ludowej mądrze. Szukać znaczenia symboli, dowiadywać się czym tak naprawdę ona jest, jaki wpływ miała i ma na nasze społeczeństwo. To coś więcej, co ukształtowało naszą tożsamość i ma zdecydowanie głębsze korzenie oraz wartości, niż często może nam się wydawać.

Zobacz także inne Zapowiadanki.