Karolina Charko i „Obrazki z letargu” – mocny, intrygujący debiut

fot. Katarzyna Strzelecka, materiały prasowe

Często najpiękniejsze i najważniejsze teksty powstają wtedy, gdy ktoś potrafi spojrzeć na swoje życie z boku. „Obrazki z letargu” to właśnie jeden z takich albumów. Karolina Charko podzieliła się z nami intymnymi emocjami i doświadczeniami, a każde z nich, stanowi kolejny element układanki, tworzącej w całości poruszającą historię.

Letarg, wokal i wspomnienia

Zanim otrzymaliśmy całość historii, Karolina Charko przywitała nas 6 singlami. Wprowadzały one coraz głębiej w klimat albumu. W dniu premiery płyty, utworem promującym stało się „Niedobrze”. Sama Karolina mówi:

Myślę, że ten utwór jest bardzo dobrym przedstawicielem emocji, które towarzyszyć będą słuchaczowi na całej płycie, z mniejszą lub większą intensywnością. Tematy, które poruszam w tekstach oscylują wokół nadmiernie nasyconej treścią codzienności, gonitwy myśli, czasem ciężkich emocji rozłąki, straty, strachu…chociaż często też głosu rozsądku, zatrzymania się na chwilę, wyhamowania w tym szalonym świecie, który bezlitośnie bombarduje nas treścią. Często durną treścią dodajmy. Z czasem moje teksty poszły też w stronę emocji dzikiej, niezgody na to wszystko, siły (kobiecej siły), nadziei i radości. I taką właśnie podróż pokazuję na tej płycie. Z letargu ku życiu, ku odwadze… ku prawdziwej, nielukrowanej dorosłości. Zapraszam Was do mojego świata. Włożyłam w to dużo pracy i nie raz blokowałam się na długie miesiące. To nie był spacerek. To naprawdę dziennik mojego przełamywania się i odnajdywania własnej siły. Na szczęście znalazł się ktoś, kto od początku we mnie wierzył i przekazywał tę wiarę innym jak pochodnię.

Na albumie znajduje się wiele muzycznych perełek. Jednym z piękniejszych utworów jest zdecydowanie „Proszę chodźmy spać”. Utwór współtworzony z Buslavem wyróżnia się subtelnością. Dominuje tu delikatność, ale kontrolowana. Wszystkie środki wyrazu są użyte świadomie i ze szczególną dbałością o wydźwięk. Dzięki temu emocje nie są efektem doraźnych fajerwerków, lecz konsekwentnej narracji prowadzonej od początku do końca. Aranżacja imponuje wyczuciem przestrzeni. To utwór, który pokazuje, jak wiele można osiągnąć poprzez rezygnację z nadmiaru. Jego siła tkwi w koncentracji na emocjonalnych detalach i w pełnej kontroli nad tempem opowieści, jednocześnie wpasowując się w samą nazwę płyty.

Nad albumem pracowało kilku producentów muzycznych: Buslav, Robert Cichy, Marcin Bors, Jeremiasz Hendzel, Piotr Pluta, Adam Bieranowski, Marcin Pater oraz Mateusz Brzostowski. Każda z tych osób wniosła coś od siebie, a jednocześnie żaden utwór nie jest tak inny od pozostałych, aby zaburzać koncepcję, co zapewne jest zasługą producenta całej płyty Marcina Borsa.

Karolina Charko – autorka nietuzinkowych tekstów

Ciekawe frazy, prostota, emocjonalność. Jednocześnie poczucie, że słucha się piosenki, napisanej przez niezwykle doświadczoną autorkę tekstów. Karolina Charko to Artystka z niebywałą świadomością tego, jak silne znaczenie mają słowa. Utworami takimi jak „Hamak”, „Letarg” czy „Może przeżyję to” pokazuje się bez filtrów, mówiąc o tym co boli, kłuje i wprawia w dyskomfort. Mimo to, całość nie jest pozbawiona nadziei, dobra i miłości, a Karolina bawi się słowem, przedstawiając się w niektórych singlach nie tylko jako będącą w letargu, ale też wychodzącą z niego. Ukazała też tym samym ciemną, kobiecą stronę.

Sposób, w jaki podeszliśmy do produkcji całości, czyli do pracy w systemie ONE SONG-ONE PRODUCER, zmusił mnie do przełamania bariery. Ja nie byłam tak śmiała i skłonna otwierać się przed ludźmi, dzielić się swoją muzyką. Pomysł mojego Piotrka, żeby skoczyć na głęboką wodę, adaptować się do wciąż nowego otoczenia, emocjonalnie dzielić z różnymi twórcami, jednak finalnie poskutkował piękną płytą i chyba moją grubszą skórą. Ja już się tego nie boję. Ja to uwielbiam – podkreśla Karolina.

Album, który powstał w wyniku tej odwagi i gotowości do przekraczania własnych granic, działa jak zapis procesu dojrzewania. Tak artystycznego, jak i osobistego. „Obrazki z letargu” to historie o nieustannej zmianie oraz otwartość na nowe perspektywy. Dzięki temu każda piosenka staje się osobnym światem, a jednocześnie częścią większej opowieści o kobiecej sile, kruchości i transformacji. Finalnie otrzymujemy płytę, która nie tylko zachwyca warsztatem, ale przede wszystkim inspiruje swoją szczerością. Pokazuje, że twórczość może być miejscem ryzyka, ale i konfrontacji. Jednak tylko wtedy, gdy pozwoli się jej zaistnieć bez lęku, czyli tak, jak na swoim debiutanckim albumie zrobiła Karolina Charko.

Artykuł powstał na podstawie materiału prasowego

Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.