W królestwie piernika – wywiad z Igą Sarzyńską

Jednym z aromatów bez jakich nie wyobrażamy sobie Świąt, jest zdecydowanie zapach piernika. To on pozwala nam się odpowiednio wcześnie nastroić na bożonarodzeniowy klimat. Nasza Rozmówczyni przygotowuje się do Świąt już latem, a z tych słodkości robi małe dzieła sztuki. Jej prace wyróżnia wyjątkowy smak, unikatowy wygląd i to, że patrząc na pierniki, przenosimy się wspomnieniami do najpiękniejszych, zimowych wspomnień. Poznajmy historię marki Iga Sarzyńska „Wzrusza Toruń” .

Zapowiedz siebie!

Iga Sarzyńska – jestem wielbicielką pierników, rzemiosła i piękna. Od 2017 roku wraz z moim Mężem tworzymy markę Iga Sarzyńska „Wzrusza Toruń”. Na co dzień tworzę receptury i nadaję artystyczny charakter moim autorskim słodyczom.

Swoją przygodę z cukiernictwem zaczynałaś od robienia tortów. Co sprawiło, że zamieniłaś je na pierniki?

Nie do końca się z tym zgodzę, bo równolegle tworzyłam torty i pierniki. Od początku pracy twórczej w cukierni pierniki były moim oczkiem w głowie, bo to ciasto niezwykłe! Już w 2011 moje pierniki z kolekcji wiosennej pojawiły się na okładce magazynu KUCHNIA. Uwielbiamy pierniki nie tylko ze względu na wyjątkowy smak i cudowny zapach. Uwielbiamy pierniki, bo zawsze wzbudzają pozytywne emocje i łączą w piękną całość to, co nam bliskie: mąkę, miód, z tym, co bardzo odległe – składnikami przyprawy piernikowej: cynamonem, kardamonem, zielem angielskim. Z powodu Torunia i pierników przeprowadziliśmy się do tego miasta razem z Maciejem. Chcieliśmy stworzyć markę jednoznaczną a torty do tej koncepcji zupełnie nie pasowały.

Iga Sarzyńska w żółtej sukience stoi w drzwiach swojej pracowni artystycznej.

Twoja rodzinna historia także wiąże się z piekarnictwem. Czy to znaczy, że ta miłość do wypieków została Ci przekazana w genach?

Tradycja piekarska i cukiernicza w mojej rodzinie sięga ponad 100 lat. Jestem czwartym pokoleniem, które zajmuje się wypiekami. Chciałabym jednak podkreślić, że Iga Sarzyńska „Wzrusza Toruń” jest odrębną marką, którą tworzyłam od podstaw z moim Mężem, tu w Toruniu. Dla mnie to synonim dorosłości i wybrania własnej ścieżki.

Ale chciałabym wspomnieć, że rodzice wychowywali mnie poprzez pracę w piekarni. Od 7 roku życia pracowałam w rodzinnym biznesie i dzięki temu, świetnie odnajduję się na każdym stanowisku. Miłość do wypieków zdecydowanie przekazał mi mój Tato, który był Twórcą kazimierskiego koguta.

Skąd pomysł na tworzenie małych dzieł sztuki na piernikach?

Piernik to jedyne ciasto, które w tak perfekcyjny sposób łączy rzemiosło ze sztuką. Od dziecka uwielbiałam malować, rysować, modelować i właśnie pierniki dają mi możliwość artystycznego spełnienia. Poza tym mają niesamowity zapach i smak, rozgrzewają i przywołują wspomnienia dzieciństwa. W moim domu pierniki miały szczególne miejsce – zawsze wisiały na choince. To mój Tato jako pierwszy pokazał mi ich zdobienie, chciałabym również dodać, że w latach 90 zdobył złoty medal na Mistrzostwach wypieku pierników w Holandii.

Zbliża się Boże Narodzenie, więc w Twoim sklepie znaleźć można wiele pierników z motywem zimowym i świątecznym. A jaki okres w roku jest Twoim ulubionym?

Okres zimowy to mój zdecydowanie ulubiony czas w roku… a kolekcja świąteczna, o której wspominacie, jest dla mnie absolutnie najważniejsza. Mam świadomość, jak wielka spoczywa na mnie odpowiedzialność, bo przecież pierniczki, czekolady i inne łakocie to gwiazdkowe prezenty dla Was i Waszych bliskich.

Przygotowania do kolekcji świątecznej trwają od czerwca. Podczas letnich upałów, kiedy wszyscy delektują się smakiem orzeźwiającej lemoniady, my zaczynamy przygotowania do Bożego Narodzenia. Szykujemy nowe wzory, opakowania, dopracowujemy poszczególne kolekcje. Agnieszka Pałtynowicz – nasza znakomita fotografka – również podczas letnich miesięcy fotografuje nasze piernikowe modelki. Wszystko po to, by niczym elfy w krainie św. Mikołaja, jesienią rozpocząć produkcję.

Jeśli o Mikołaju mowa, to w tym roku zagościł u nas na dobre. We współpracy z niezwykle utalentowaną młodą Artystką – Amelią Korczak przygotowaliśmy magiczną, bajkową kolekcję „Św. Mikołaja”. W tej kolekcji dołączył do niego Dziadek do orzechówświąteczne drzewko i bajkowe życzenia. Amelia stworzyła dla nas ilustracje, które są kwintesencją Świąt, które pamiętamy z dzieciństwa. Każdy pierniczek z tej kolekcji to idealny prezent na Mikołaja lub pod choinkę.

Bardzo ważnym elementem naszych kolekcji są piękne opakowania, które co roku zaskakują naszych klientów. Klimat poetyckiej krainy lodu, który stworzyła w tym roku dla nas wyjątkowa i bardzo utalentowana Aleksandra Morawiak, pokochałam od pierwszego wejrzenia. Widzę na nim puszysty, świeży śnieg, który tak miło skrzypi pod stopami i mróz delikatnie szczypiący w nos… Zachwycam się kompozycją, kolorami. W pudełka z kolażem Oli pakujemy uwielbiane przez wszystkich aromatyczne rozety pierne oraz zestawy pierniczków z kolekcji „Zimowej”. Stworzyłam ją mając w ręku kolaż Oli Morawiak. Nie mogę sobie wyobrazić piękniejszej inspiracji…

Dlaczego zdecydowałaś się na wydanie książki „Moje pierniki”? Jak wyglądała praca nad takim albumem?

Inspiracją do napisania książki była moja współpraca z Agnieszką Pałtynowicz – niezwykłą fotografką, z którą współpracuję ok. 7 lat. Motywacją do jej stworzenia byli głównie moi klienci i obserwatorzy, którzy stale pytali o moją pierwszą książkę „Moje cztery pory roku”, która już dawno się wyprzedała. Pomyślałam, że wspólnie z Agnieszką i moim kreatywnym zespołem stworzę książkę, która będzie przepięknym prezentem na Święta Bożego Narodzenia.

Album „Moje pierniki” skierowany jest do wszystkich miłośników dobrego smaku i słodkich dzieł sztuki. To unikatowa skarbnica wiedzy, nie tylko o magicznym piernikowym cieście i jego składnikach, ale przede wszystkim zbiór wyjątkowych autorskich receptur i tajników cukierniczej dekoracji.

Na ponad 200 stronach znalazły się przepisy na kunsztowne zdobienia pierników artystycznych – kamieniczek, świątecznych śnieżynek, czy koników na biegunach, ale też na przysmaki piernikowe: markizy, chlebki, pierniczki żytnie, migdałowe a nawet piernik w słoiku.

Praca nad albumem trwała 3 lata, to takie podsumowanie mojej twórczości w Toruniu.

Iga Sarzyńska w dłoni trzyma pierniczka w kształcie gwiazdki.

Co według Ciebie jest dziś kluczem do sukcesu?

Będę bardzo konkretna:

KREATYWNOŚĆ

UCZCIWOŚĆ

KONSEKWENCJA

Masz poczucie, że totalnie zmieniłaś postrzeganie piernika?

Przyznam, że jestem tego świadoma. Taki był mój cel, żeby odczarować piernik i stworzyć w Toruniu miejsce nietuzinkowe, królestwo piernika na miarę XXI wieku.

Oprócz nowoczesnych projektów samych pierników, tworzymy piękne opakowania, by nasze pierniki były magicznych prezentem. Chciałabym również podkreślić, że składniki, których używamy do wypieku są najwyższej jakości. Używamy wyłącznie masła, belgijskiej czekolady, naturalnych miodów i wspaniałych, specjalnie wyselekcjonowanych dla nas przypraw. Tworzymy z moim Mężem Maciejem piernikowe wypieki, z których jesteśmy dumni i które uwielbiamy sami jeść.

Chciałabyś na koniec przekazać coś jeszcze naszym Czytelnikom?

Może przepis na pierniczki? 😊

Aromatyczne, kruche pierniczki na miodzie akacjowym (możesz użyć również swojego ulubionego) z przyjemnym korzennym aromatem i delikatną słodyczą. Stanowią idealną bazę pod dekorację lukrem królewskim. Jeśli lubisz pierniczki o miękkiej konsystencji, włóż je na parę dni do puszki ze skórkami pomarańczy… Będą rozpływały się w ustach…

Receptura na ok. 80 pierniczków o średnicy 6 cm

Składniki:

  • 510 g mąki pszennej
  • 300 g naturalnego miodu lipowego lub wielokwiatowego
  • 230 g masła
  • 1 jajko
  • 18 g przyprawy piernikowej
  • 15 g kakao
  • 5 g sody
  • 5 g proszku do pieczenia

Narzędzia:

  • Miska
  • Rózga
  • Waga
  • Sito
  • Garnek
  • Szpatuła
  • Wykrawaczka do pierniczków
  • Blacha do pieczenia
  • Pergamin
  • Folia spożywcza

Podgrzej miód i masło, wymieszaj i pozostaw do ostygnięcia. W misce połącz rózgą wszystkie suche składniki: mąkę, przyprawę, kakao, sodę, proszę do pieczenia. Do jeszcze ciepłej (ale nie gorącej) mieszaniny dodaj jajko, wymieszaj. Połącz suche i mokre składniki, dokładnie wymieszaj. Zawiń ciasto folią i wstaw do lodówki na 12 h.

Po tym czasie wałkuj ciasto na ok. 3 mm, wycinaj wybrane kształty. Piecz w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez 11 – 13 minut, w zależności od wielkości pierniczków.

Zapraszamy Was serdecznie na stronę internetową, Facebooka i Instagrama Iga Sarzyńska Wzrusza Toruń” .

Zobacz także inne rozmowy.