Aplikacje randkowe – jak wpływają na współczesne relacje?

Randkowanie online czy offline? Nie da się ukryć, że na przestrzeni ostatnich lat aplikacje randkowe cieszą się ogromną popularnością. I chociaż pokolenie Z oraz Milenialsi coraz częściej deklarują porzucenie tego sposobu na poznawanie nowych osób, wciąż jest mnóstwo użytkowników, którzy liczą na znalezienie partnera lub partnerki w wirtualnym świecie. Czy tego typu aplikacje sprawiają, że możemy mieć problemy z bliskością i budowaniem intymnych relacji?

Aplikacje randkowe a budowanie intymnych relacji

Aplikacje randkowe to wciąż temat, który budzi różne emocje. Dla jednych pozostają wspomnieniem, inni nieustannie pokładają w nich nadzieję na lepsze życiu u boku drugiej osoby. Dlaczego nadal takie aplikacje jak Tinder szczycą się ogromną liczbą użytkowników? I przede wszystkim dlaczego poznawanie nowych osób przez aplikacje randkowe może być dla niektórych najbardziej atrakcyjną opcją? Postanowiłyśmy zgłębić temat z dr Marysią Woźniak – socjolożką, badaczką i edukatorką. Dr Marysia obecnie pracuje na Oxford Brookes University jako asystentka w projekcie badawczym finansowanym przez Towarzystwo im. Maxa Plancka. Jest również członkinią komitetu koordynującego Inicjatywy Wolna Nauka oraz miłośniczką gotowania i wszelkich Fafików.

Zapowiedz: Dlaczego tak duża część osób decyduje się na poznawanie partnerów na całe życie online, za pomocą takich aplikacji jak Tinder czy Badoo?

Dr Marysia Woźniak: Jesteśmy niewolnikami czasu. Późny kapitalizm powoduje, że praca zajmuje nam dużo więcej czasu, niż wcześniejszym pokoleniom. Ludzie są często wykorzystywani przez swoich pracodawców i pracują dużo więcej niż „od ósmej do szesnastej”. Zmienił się również kontekst kulturowy. Kiedyś uważano, że szukanie partnerów w Internecie jest desperacją. Teraz stało się to społecznie akceptowalne, a co więcej niektórzy zaczynają już nawet mierzyć swoją wartość ilością „przesunięć w prawo”. Aplikacje randkowe oferują ponadto możliwości, których wcześniej nie było. W czasach przed Internetem pary poznawały się głównie poprzez wspólnych znajomych, co znacznie ograniczało pule potencjalnych partnerów oraz wymagało dużo więcej czasu na chodzenie na randki. Aplikacje z kolei umożliwiają poznawanie kogoś bez wychodzenia z domu. Pisząc z kimś na Tinderze czy Badoo można zrobić wczesną weryfikacje bez przymusu spotykania się. Dużo więcej możemy się o kimś dowiedzieć pisząc z nim niż spotykając się przygodnie na imprezie i dzięki temu bardziej świadomie możemy podjąć decyzję czy chcemy wchodzić w dalszą relację. Aplikacje oszczędzają nam nie tylko czasu, ale poprzez większy emocjonalny dystans chronią nas przed różnymi zawstydzającymi sytuacjami związanymi z randkowaniem „w realu”. Poznawanie partnerów online jest więc atrakcyjne zarówno dla pewnych siebie osób, które wiedzą, czego chcą i nie chcą tracić czasu na randkowanie z przypadkowo poznanymi osobami, jak i dla osób nieśmiałych, które mają kłopoty z nawiązywaniem relacji z powodu lęku przed odrzuceniem.

Z: Czy to, że żyjemy w dobie internetu i nowych technologii wpływa na to, że zaczynamy mieć problemy z intymnością i bliskością drugiego człowieka?

M.W.: To zależy, ponieważ jest to kwestia na pewno indywidualna. Paradoksalnie kontakt wirtualny w Internecie wielu osobom może ułatwić nawiązywanie znajomości. Nie chodzi tu o anonimowość, ale o to, że zasłonięcie się za ekranem daje wielu introwertycznym osobom możliwość wyjścia poza swoją strefę komfortu. A nie jest wcale powiedziane, że nie można zbudować intymnej relacji w kontakcie niebezpośrednim. Jest to więc bardzo indywidualna sprawa i warto, żeby każdy się zastanowił co jemu lub jej bardziej odpowiada. Dla wielu osób dalej najważniejsze jest budowanie relacji „na żywo”, ale jeżeli ktoś woli wchodzić w intymne relacje przy pomocy aplikacji randkowych czy mediów społecznościowych, to nie ma w tym nic złego.

Z: Jak otworzyć się na drugiego człowieka offline? Gdzie szukać partnerów i jak zachować się w sytuacji, gdy ktoś rzeczywiście nam się spodoba? 

M.W.: Tutaj nie ma żadnej zasady. Partnera czy partnerkę można przecież poznać przez wspólnych znajomych, ale można też zakochać się jadąc z obcą osobą w pociągu albo chodząc do tego samego kościoła czy pubu. Dawanie jakichkolwiek rad w tej kwestii byłoby moim zdaniem dalece nieuzasadnione, ponieważ, jak wspomniałam wyżej, szukanie partnera czy partnerki i sposób w jaki woli się rozpocząć znajomość czy utworzyć więź jest sprawą bardzo indywidualną. To jest trochę jak w powiedzeniu „serce nie sługa” – żadne preferencje nie są uniwersalne, ale ważne, żeby były „nasze” i żeby każdy się z tym wyborem dobrze czuł.

Zobacz także inne Zapowiadanki.