To nie jest muzyka, a inny wymiar komunikacji za pomocą dźwięków. Zespół hai składa się z muzyków, tworzących wyjątkowe brzmienie, nieprzeciętne teksty i przede wszystkim, potrafiących rozsiewać najrozmaitsze emocje, zasysane przez nich samych, na przestrzeni lat. Wszystko o czym opowiadają, dotyka najczulszych ludzkich strun.
Miało być solo – jest zespół
Plany mogą ulec zmianie, gdy na swojej drodze spotka się odpowiednich ludzi. Na samym początku, w 2013 roku, hai miało być solowym projektem pod szyldem Eddie/Hai. Pierwszy przewrót nastąpił w 2017 roku, gdy wokalista nawiązał współpracę z wiolonczelistką Zuzią Nierubcą, a rok później do zespołu dołączyli Adam Lipiński (perkusja) i Piotr Borkowski (bas).
W 2019 roku, wraz z premierą pierwszego singla „W Powietrzu”, projekt przekształcił się w zespół hai. Wspólna praca zaowocowała wieloma sukcesami. W 2020 wydaliśmy swój debiutancki album „Dzwoń po Nadzór”, który był pierwszym poważnym krokiem grupy. Na tyle udanym, że międzynarodowy portal beehy.pe umieścił go wśród najlepszych polskich albumów 2020 roku, a czeski Full Moon Magazine zaliczył zespół do grona największych polskich nadziei obok takich artystów jak choćby Hania Rani. Czasopismo Teraz Rock okrzyknęło nas nowym „Zjawiskiem” na polskiej scenie alternatywnej.
Zespół hai tworzą osoby zaangażowane nie tylko w muzykę, ale również sprawy społeczne. W 2022 roku grupa podjęła współpracę z uchodźczynią z Ukrainy – Anną Kotlovą i artystami wizualnymi, z którymi zespół wydał antywojenny protest-song, a dochód z utworu został przekazany na Polską Akcję Humanitarną.
Działania zespołu to zdecydowanie dowód na to, że chcieć, to móc. Dzięki temu projektowi nie tylko bowiem realnie wsparli PAH, ale również otwarcie pokazali wsparcie dla sąsiadów zza wschodniej granicy, zachęcając do pomocy także inne osoby. Dlatego warto zaznaczyć, że hai to muzycy, patrzący na społeczeństwo z zupełnie innej perspektywy. I jest to widoczne nie tylko w tej akcji, ale także całokształcie twórczym – biorąc pod uwagę zarówno muzykę, teksty, jak i warstwę wizualną.
Kosmiczna niepowtarzalność zespołu hai
Siłą zespołu bez wątpienia są teksty. Ich przesłanie, często mocne i trafne, odzwierciedla to, co przeżywamy jako ludzie. hai opowiada o jednostkach tworzących społeczeństwo, a każdy, kto ceni wyraziste i nie zawsze łatwe w odbiorze teksty skrywające głębsze znaczenie, z pewnością odnajdzie w nich siebie. Nie są one pisane wprost – zarówno ich budowa, jak i język często przypominają wiersze, co jest nie tylko nietuzinkowe, ale i rzadko spotykane we współczesnej muzyce. Dlatego twórczość zespołu szczególnie trafi do tych, którzy lubią doszukiwać się w twórczości artystów ukrytych prawd, drugiego dna.
Nowa odsłona hai odznacza się większą dojrzałością aranżacyjno – produkcyjną. Do współpracy w roli producenta został zaproszony Maciej Cieślak (m.in. Ścianka, Lenny Valentino), który pomógł rozwinąć potencjał zespołu. Nagrania charakteryzują się oldschoolowym sznytem i czerpią szeroko – od soulowych bitów, brazylijskich lat 60. czy afrobeatu, po współczesną gitarę w stylu King Krule, Tom Misch, Puma Blue, Oscar Jerome. Teksty piosenek tęsknią do wiosny, natury i życia, nie zabraknie w nich również relacyjnych potyczek i słodkich miłostek.
Sam wokalista dba również o to, aby te teksty nie zostały zniekształcone przez zabiegi wokalne. Wszystkie wyśpiewuje z ogromnym zaangażowaniem, zrozumieniem. Sprawia wrażenie, jakby za każdym razem dzielił się na bieżąco swoimi, niekiedy nawet intymnymi przemyśleniami. Eddie posiada ciekawy wokal, niesamowitą, unikatową wręcz wrażliwość i umiejętność otwierania najciemniejszych zakątków duszy innych osób. Muzycy towarzyszący wokaliście nie stanowią jedynie tła – wchodzą z nim w dialog, starając się oddać emocje i sprawić, by słuchacz poczuł, że razem tworzą coś więcej niż tylko relację muzycy-odbiorca. hai jest jak najlepszy przyjaciel, który nie zawsze będzie nas głaskał po głowie, ale czasami też pokaże niewygodną, kującą prawdę.
Gdzie będziemy mogli spotkać się w przyszłości?
Zespół hai nieustannie stara się rozwijać, czego dowodem są kolejne single i plany na wydawnictwo. Jak sami przyznają:
Najbliższe miesiące to wzmożona ofensywa wydawnicza, również coś grubszego może pojawić się pod koniec roku. Są szanse na spotkanie się na jakichś festiwalach. A cel to trafienie do waszych domów, uszu i serc. Potem to samo raz jeszcze. Tylko jeszcze lepiej.
Nie da się obojętnie przejść obok tego, co hai wyprawia na muzycznym rynku. Jeśli już raz zapoznamy się z tworzoną przez nich muzyką, coś będzie nas do niej ciągnęło.
hai to kosmolot. Tylko taki trochę retrofuturystyczny. Jest wysoko, a z wysoka widać więcej. Mamy więc szeroki obraz sytuacji i wachlarz możliwości. A co dodatkowo najlepsze – nic tu nie jest oczywiste, ani podane na tacy, więc trzeba tej muzyce poświęcić trochę więcej czasu, wgryźć się. hai to wyznawcy post eclectic. Różnorodnie ale spójnie, z każdą kolejną odsłoną zaskakując innym smakiem w tym samym sosie. Albo odwrotnie. Ważne, że smacznie.
I rzeczywiście, wystarczy spędzić chwilę z zespołem, aby utwierdzić się w przekonaniu, że jest to prawda. Dlatego zachęcamy Was do tego, aby spróbować poznać hai bliżej. Warto!
Odwiedźcie też profil zespołu hai na Instagramie, Facebooku, YouTube oraz Spotify.
Zapraszamy również do zobaczenia innych artykułów z cyklu Poznaj Muzyków oraz posłuchania playlisty z utworami wszystkich Artystek i Artystów.









Tutaj możesz zostawić komentarz: