Julita Ziela Zielińska prezentuje singiel „Kabaty”, który stanowi pierwszą zapowiedź nadchodzącej EP-ki „Smutek w stadzie”. To szczera i osobista opowieść o mierzeniu się z zaburzeniami lękowymi, zapowiadająca najbardziej intymne wydawnictwo w dorobku artystki.
W singlu „Kabaty” Ziela sięga po wstrząsającą metaforę katastrofy lotu LOT 5055 w lesie kabackim z 1987 roku. W warstwie tekstowej artystka przywołuje ostatnie słowa zarejestrowane przez czarne skrzynki: „Dobranoc, do widzenia, cześć, giniemy”, porównując wady konstrukcyjne samolotu do ludzkich niedoskonałości psychicznych.
To utwór o ginięciu w lęku. O momencie, w którym człowiek czuje, że traci kontrolę nad własnym lotem – tłumaczy artystka.
Nadchodząca EP-ka to artystyczny katalog lęków budowany przez ostatnią dekadę. Ziela analizuje w nim samotność jako chorobę cywilizacyjną, używając lokalnych symboli, takich jak warszawski Plac Wilsona, który staje się metaforą psychicznego przeciążenia. „Smutek w stadzie” to jednak coś więcej niż zapis kryzysu – to manifest i zaproszenie do wspólnoty, w której trudne emocje są wypowiedziane i akceptowane.
Materiał prasowy
Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.









Tutaj możesz zostawić komentarz: