Natalia Agape prezentuje kolejną odsłonę swojego debiutanckiego projektu. KTMS to z pozoru gitarowy, letni utwór, który skrywa znacznie więcej, niż wydaje się przy pierwszym odsłuchu.
Fuzje różnych historii
Po introspekcyjnym „Udomowieniu” i melancholijnym „Grudniu” Natalia Agape zabiera nas w podróż pełną kawy, trawy, muzy i snu. Jej najnowszy singiel, „KTMS”, to kolejny rozdział nowego, solowego projektu artystki, która opowiada o emocjach poprzez metafory i obrazy. Nie interesują ją jednoznaczne odpowiedzi ani dosłowne autobiografie. Często jeden utwór staje się fuzją kilku historii, emocji i perspektyw, dzięki czemu każdy słuchacz może odnaleźć w nim coś własnego. „KTMS” balansuje pomiędzy lekkością a emocjonalnym napięciem i choć na pierwszy rzut ucha brzmi jak beztroski soundtrack do wakacyjnej podróży samochodem, to pod chwytliwym refrenem kryje się drugie dno.
Napisałam tę piosenkę, żeby uspokoić człowieka, który bał się, że mogę się zakochać. Paradoks polega na tym, że dziś słyszę w niej coś zupełnie innego – opowiada Natalia Agape.
„KTMS” to jedna z tych piosenek, które z czasem zaczynają opowiadać coś innego niż w dniu, w którym zostały napisane. Historia, od której wszystko się zaczęło, stała się jedynie punktem wyjścia. Dziś artystka odbiera ten utwór przede wszystkim jako opowieść o akceptacji własnych emocji i o tym, że nie wszystko da się zaplanować.
Przeznaczenie czy przypadek?
Do współpracy przy swoim najnowszym singlu Natalia Agape zaprosiła Andy’ego Birdsa. Choć przypadki podobno nie istnieją, ich spotkanie było zupełnym zbiegiem okoliczności. Od kilku lat, podczas podróży na koncerty, artystka regularnie słuchała albumu grupy Free Road, poprzedniego projektu Birdsa. Nigdy jednak nie przypuszczała, że ich drogi przetną się twórczo w ramach jej nowego, debiutanckiego projektu. Andy przyjął zaproszenie do współpracy i wspólnie nadali „KTMS” świeżego brzmienia i nowej narracji. Zamiast wiernie odtwarzać rzeczywistość, duet postanowił stworzyć jej alternatywną wersję taką, w której emocje dostają szansę wybrzmieć bez jednoznacznego zakończenia.
Nie lubię odpowiadać na pytanie, o czym jest piosenka. Bardziej interesuje mnie to, co usłyszy w niej druga osoba. Jeśli po wysłuchaniu „KTMS” ktoś pomyśli o własnej historii, to znaczy, że ta piosenka zaczęła już żyć własnym życiem i o to chodzi! – dodaje Natalia Agape.
Materiał prasowy od Będzie Ciężko
Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.









Tutaj możesz zostawić komentarz: