Arek Borzdyński otwiera „KLINIKĘ” – najbardziej osobisty projekt w swojej dotychczasowej twórczości. Po serii intrygujących singli i zaskakującym duecie z Liberem artysta zaprasza do świata emocji, gdzie szczerość spotyka się z nowoczesnym brzmieniem.
„KLINIKA” została otwarta
„KLINIKA” Arka Borzdyńskiego dopełniła opowieść rozwijaną stopniowo za pomocą utworów: „Plan”, „Poddam się”, „Marzenie” i „Zły”. Serię singli zwieńczył wyjątkowy duet „Spice Latte” nagrany wspólnie z Liberem. Niespodziewana współpraca tych artystów, zobrazowana dodatkowo przykuwającym uwagę teledyskiem, stała się prawdziwą niespodzianką dla słuchaczy.
Album „KLINIKA” to rozdział w twórczości artysty, w którym bez cenzury mówi się o emocjach, pragnieniach, lękach i marzeniach. Tu osobiste, a zarazem uniwersalne historie i współczesne brzmienia spotykają się w jednym miejscu. Nie do pominięcia wydaje się kontrast, który wytwarza się między popową produkcją, za którą stoją Jan Przepiórkowski i Fryderyk HD, a intymną, szczerą opowieścią o zmaganiach z samym sobą, które podobnie jak artysta, toczy codziennie każdy nas. Album stanowi również subtelne przypomnienie o tym, jak ważna w dzisiejszych czasach jest troska o zdrowie psychiczne i bezpieczna przestrzeń do rozmowy o emocjach.
Spełnione marzenie Arka Borzdyńskiego
Wszystkie produkcje razem tworzą przestrzeń, którą wymarzył sobie artysta jako komfortową do rozpoczęcia rozmowy na tematy, które na co dzień mogą dla wielu osób wydawać się za trudne. Popowy kostium i chwytliwe melodie mogą pomóc zagłębić się w siebie w bezpieczny, otulający dźwiękami sposób. To może stać się zalążkiem odwagi do pracy nad sobą lub pierwszym krokiem do dłuższej rozmowy, którą jest profesjonalna terapia. I tym impulsem właśnie może się stać dla słuchacza „KLINIKA”.
Artysta do większości utworów przygotował również teledyski, które sam wyreżyserował. Jak podkreśla, warstwa wizualna była dla niego ważnym dopełnieniem całego projektu:
Czułem, że obraz dopełni opowieść. Niektóre teksty są dla mnie bardzo intymne, wręcz prywatne, przez co nie zawsze dosłowne. Teledyski pomagają mi podkreślić to, co najważniejsze w całym albumie – na przekór lub wprost ukierunkować przekaz. Nie chciałem ograniczać się tylko do dwóch czy trzech klipów, bo uwielbiam tworzyć rozbudowane projekty działające na kilka zmysłów równocześnie – być może wyniosłem to z teatru – mówi artysta.
Materiał prasowy No Lekko
Zapraszamy również do zobaczenia artykułów z cyklu Poznaj Muzyków.









Tutaj możesz zostawić komentarz: