Magdalena Pamuła z zespołem – poezja otulona szlachetnymi dźwiękami

Magdalena Pamuła, Franciszek Raczkowski, Mikołaj Kostka
fot. Marek Gierat

Gdybyśmy chciały zobrazować twórczość tego trio, byłyby to coś, co ukazuje żywioły. Na środku zaś, znajduje się łódź, lekko kołysząca się w rytm dźwięków. I wiecie co? To my byłybyśmy tą łodzią. Drodzy Czytelnicy, poznajcie szlachetne brzmienie w wykonaniu wokalistki i aktorki Magdaleny Pamuły, pianisty Franciszka Raczkowskiego i skrzypka Mikołaja Kostki.

Trzy wrażliwe muzycznie dusze

Artystka – Magdalena Pamuła – przyznaje, że trio połączyło się w najlepszym dla nich momencie. Muzycy znaleźli przestrzeń na utworzenie nowego muzycznego składu, Artystka zaś poczuła się gotowa do koncertów, w których będzie mogła opowiedzieć coś niezwykle dla Niej istotnego. Jak sama twierdzi, opowieść ta zostanie przedstawiona „słowami ulubionej poezji, ludowych mądrości, a także własnymi słowami, w pierwszych autorskich kompozycjach muzycznych„. Wokalistka przyznaje także:

Do pierwszego kroku namówił mnie Zygmunt Konieczny, który w najlepszym momencie pojawił się na mojej artystycznej drodze i swym zaproszeniem do wspólnej pracy muzycznej oraz premiery koncertu w Piwnicy pod Baranami – spowodował bieg wydarzeń, który trwa do dziś. Dzięki temu nastąpiło pierwsze spotkanie z Frankiem w krakowskiej kawiarni, a z Mikołajem telefoniczna rozmowa, rozpoczynające naszą wspólną muzyczną podróż.

I tu należy przyznać, podróż ta chociaż dopiero się rozpoczęła, już przynosi wielkie nadzieje – i to nam, słuchaczom.

Magdalena Pamuła, Franciszek Raczkowski, Mikołaj Kostka.
fot. Marek Gierat

O samych utworach

Magdalena Pamuła, Franciszek Raczkowski i Mikołaj Kostka tworzą trio wykonujące poezję śpiewaną. Doskonale słyszalne są tam również wpływy muzyki ludowej. Gdy zapytałyśmy wokalistkę o to, w jaki sposób nazwałaby gatunek, w którym się porusza, powiedziała:

Śpiewam stare słowa: poezji, ludowych historii o tęsknotach i magii oraz ożywiam własne wiersze komponując im melodie – to wszystko, wraz z Mikołajem i Frankiem, filtrujemy przez własne wrażliwości muzyczne i doświadczenia. Improwizujący skrzypek z silnymi ludowymi inklinacjami oraz pianista z szerokim zapleczem klasycznym to połączenie dla mnie najpiękniejsze, umożliwiające dalekie podróże z rodzaju tych, w których poznajesz wszystko na własną rękę, nie rezerwując hoteli. Płyniesz promem przez ocean, ale nagle czujesz, że chcesz z niego wyskoczyć i tak poznajesz świat prastarych wielorybów, oddychając pod wodą, jak one. Wspólny świat muzyczny tworzymy od trzech lat, z pewnością jest on pod prąd lekkim, błyszczącym treściom, ale jest to szczery obraz nas i tego, jak chcemy muzycznie mówić.

Odpowiedź Magdaleny jest dowodem na to, jak silny wpływ również na nią samą ma poezja. Czuć, że jest nią niesiona, a w związku z tym, przekaz płynący z muzyki – wydaje się być autentyczny. Rzeczywiście, na próżno szukać tu blichtru i chęci wtargnięcia szturmem do popkultury. Natomiast muzyka ta na pewno przyciągnie naszą uwagę, a gdy będzie taka potrzeba – również ukoi zmysły.

minę, bym dalej mogła biec to koncert, który subtelnie kieruje myśli do uczuć, tęsknot, magicznych ludowych opowieści, do mijania i pytań jak tu trafiliśmy i gdzie byliśmy nim się zaczęliśmy. Stare słowa poezji stają się tu nowe. Przeplatają się z moimi współczesnymi wierszami – powstałymi nawet niecały rok temu podczas burzowej nocy. Współczesna muzyka tworzona przez cztery instrumenty – fortepian, skrzypce, głos i kalimby – ożywia i czyta na nowo to, co dawne. Nasz muzyczny świat jest pisany pełnymi zdaniami, bliżej mu do świata symboli, metafor i poezji, niż potocznego języka i skrótów. Zdarzają się momenty, gdy w ustach pozostaje tylko jedno słowo, a nawet jego brak.
minę, bym dalej mogła biec jest wyjątkową podróżą.
– dodaje artystka.

Magdalena Pamuła z zespołem – co dalej?

Nie powinno być tu dla nikogo zaskoczeniem, że trio ma w planach nagranie płyty, a także koncerty zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Natomiast jest jeszcze jeden istotny element, do którego naśladowania zachęcamy również innych muzyków. Magdalena Pamuła przyznaje bowiem:

Pracuję również nad inkluzywnością mojego koncertu – stworzeniem tłumaczeń językowych, w tym języka migowego. Chcę, by nasza opowieść dotarła do wielu wrażliwych dusz, bez względu na pojawiające się bariery – mając tu na myśli zarówno osoby nieposługujące się językiem polskim, jak i osoby g/Głuche. Muzyka jako lek unosi się ponad podziałami, taka jest jej natura, i we własnej twórczości chcę tę naturę ukazać w pełni.

Dlaczego warto zapoznać się z twórczością tego trio?

Twórczość tego trio jest czymś zupełnie innym niż to, co prezentują nam stacje radiowe. To wyjątkowa uczta nie tylko dla uszu, ale również dla duszy i ciała. Głos wokalistki doskonale łączy się z ludowym brzmieniem. Muzycy zaś, zachowują olbrzymią kulturę brzmienia. Tak, jakby chcieli oddać hołd historii, dźwiękom, ale również samej wokalistce, która posiada głos silnie oddziałujący na nasze zmysły. A na koniec jeszcze zaproszenie do ich świata muzyki, wysłane przez wokalistkę.

Jeżeli czujesz głęboką przyjemność siedząc w pociągu przed odjazdem, pijąc kawę w oczekiwaniu na odprawę samolotu lub czując zimny wiatr stojąc na promie – zapraszamy do wysłuchania naszej opowieści.

Czy trzeba coś więcej dodać? 😉

Odwiedźcie również social media Magdaleny Pamuły – Facebooka i Instagrama oraz stronę internetową.

Zobacz cykl Poznaj muzyków.