Matcha bez marketingowych mitów – Patrycja Hyodo-Malewska i Maciej Malewski z Meico Studio wyjaśniają, dlaczego etykieta to nie wszystko

Matcha, pierwszy vs drugi zbiór, fot. Meico Studio

Matcha od lat budzi zainteresowanie nie tylko miłośników herbaty, ale także specjalistów od marketingu. Popularne oznaczenia, takie jak „Premium Ceremonial”, często sugerują najwyższą jakość, choć w praktyce nie zawsze mają odzwierciedlenie w samym produkcie. Patrycja Hyodo-Malewska i Maciej Malewski z Meico Studio wyjaśniają, w jaki sposób marketing wpłynął na postrzeganie matchy oraz dlaczego o jej jakości decyduje znacznie więcej niż informacje umieszczone na etykiecie.

Jak rozpoznać dobrą matchę?

Po matchę sięgają zarówno osoby poszukujące alternatywy dla kawy, jak i miłośnicy świadomego stylu życia oraz japońskiej kultury herbacianej. Wraz z jej rosnącą popularnością na rynku pojawia się jednak coraz więcej produktów, które różnią się jakością, pochodzeniem i sposobem produkcji. Nic więc dziwnego, że wielu konsumentów zastanawia się, jak rozpoznać matchę, która naprawdę wyróżnia się wysoką jakością.

Aby rozwiać najczęstsze wątpliwości do rozmowy zaprosiłyśmy Patrycję Hyodo-Malewską i Macieja Malewskiego – założycieli Meico Studio, którzy sprowadzają do Polski starannie wyselekcjonowaną matchę z plantacji znajdującej się na południu Japonii.

Zapowiedz: Jakie czynniki na etapie uprawy mają największy wpływ na jakość matchy i dlaczego wszystko zaczyna się już na plantacji?

Patrycja Hyodo-Malewska: Jakość matchy rodzi się na plantacji. Jeśli na etapie uprawy popełni się błędy, nawet najbardziej zaawansowany proces produkcji nie będzie w stanie ich naprawić. Matcha nie jest po prostu zielonym proszkiem – to odzwierciedlenie terroir, czyli połączenia gleby, mikroklimatu oraz wiedzy i doświadczenia rolnika.

W przypadku matchy ogromne znaczenie ma również odpowiednie zacienianie krzewów przed zbiorem. Ograniczenie dostępu światła zwiększa zawartość chlorofilu oraz spowalnia przemianę L-teaniny w katechiny. Dzięki temu liście zachowują wyższą zawartość aminokwasów odpowiadających za charakterystyczny słodko-umami profil smakowy, a jednocześnie zyskują intensywnie zieloną barwę.

Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się oferować wyłącznie matchę z jednej plantacji – Otsukaen, położonej w miejscowości Kawaminami w prefekturze Miyazaki. Staramy się również unikać określenia „nasza matcha”, ponieważ byłoby ono nieuczciwe wobec osób, które ją tworzą. To matcha produkowana przez rodzinę Otsuka – naszych partnerów i przyjaciół. Mamy zaszczyt oferować ich herbatę klientom w Polsce i postrzegamy siebie przede wszystkim jako dystrybutora oraz ambasadora ich pracy.

fot. Meico Studio

Maciej Malewski: Prefektura Miyazaki znacząco różni się od najbardziej znanych regionów herbacianych Japonii, takich jak Uji, Shizuoka czy Kagoshima. To właśnie Shizuoka i Kagoshima odpowiadają dziś za znaczną część krajowej produkcji herbaty, podczas gdy Uji pozostaje symbolem najwyższej klasy tradycyjnej matchy. 

Plantacja Otsukaen znajduje się w wyjątkowym miejscu – pomiędzy wybrzeżem oceanu a pasmami górskimi. Miyazaki słynie w Japonii z trzech rzeczy: słońca, bogatej przyrody i rolnictwa. Brak przemysłu ciężkiego oraz wyjątkowo czyste środowisko sprawiają, że klimat, gleba i lokalne warunki uprawy kształtują charakter oraz profil sensoryczny herbaty

Z: Które etapy produkcji mają kluczowy wpływ na jakość matchy i czym tradycja różni się od nowoczesności?

Maciej Malewski: Zacienianie krzewów i odpowiedni moment zbioru to dopiero początek. Później przychodzi czas na przetwarzanie liści, gdzie rzemiosło wyraźnie odróżnia się od produkcji masowej. W Otsukaen, po zbiorach liście są krótko poddawane działaniu pary wodnej, aby zatrzymać proces utleniania, a następnie suszone bez rolowania. Dopiero na kolejnym etapie usuwa się z nich łodyżki, ogonki oraz grubsze nerwy. Tak przygotowany surowiec nosi nazwę tencha i stanowi surowiec do produkcji matchy.

Patrycja Hyodo-Malewska: Kolejnym etapem jest mielenie tenchy w tradycyjnych kamiennych żarnach ishi-usu, wykonanych z granitu Mikage. Jedno żarno produkuje zaledwie około 30–40 gramów matchy na godzinę. Dzięki bardzo niskiej prędkości obrotowej podczas mielenia nie dochodzi do nadmiernego wzrostu temperatury, co pozwala lepiej zachować związki aromatyczne, świeżość oraz charakterystyczny profil smakowy herbaty.

W nowoczesnej, masowej produkcji wykorzystuje się często wysoko wydajne młyny strumieniowe, które umożliwiają przemiał znacznie większych ilości herbaty. W zależności od parametrów procesu mogą jednak prowadzić do większego obciążenia cieplnego surowca, co sprzyja utracie części najbardziej lotnych związków aromatycznych.

Matcha Miyazak, fot. Meico Studio

Na pierwszy rzut oka różnica może wydawać się niewielka, jednak staje się wyraźnie widoczna podczas przygotowywania herbaty. Matcha mielona w tradycyjnych żarnach zwykle charakteryzuje się bardziej jednorodną strukturą i pozwala uzyskać wyjątkowo aksamitną teksturę naparu oraz stabilniejszą piankę.

Z: W Polsce konsumenci często szukają „matchy ceremonialnej”. Dlaczego w Japonii taki podział właściwie nie funkcjonuje?

Patrycja Hyodo-Malewska: Ponieważ określenie „ceremonialna” jest przede wszystkim terminem marketingowym stworzonym na potrzeby zachodnich rynków. W Japonii nie istnieje oficjalny system klasyfikacji matchy określeniami „ceremonialna”, „premium ceremonialna” czy „ceremonial grade”, który funkcjonowałby jako branżowy standard. Zamiast tego producenci opisują herbatę poprzez jej pochodzenie, kultywar, zbiór oraz przeznaczenie – przede wszystkim do przygotowania koicha lub usucha. Znacznie większą wagę przykłada się do konkretnego producenta, regionu, kultywaru oraz charakterystyki konkretnej partii herbaty, niż do marketingowych nazw kategorii.

Maciej Malewski: W Polsce większość marek sprzedaje matchę pod własną nazwą, nie ujawniając jej rzeczywistego pochodzenia. Klient płaci często wysoką cenę, ale nie ma możliwości sprawdzenia, kto faktycznie wyprodukował herbatę. Żartujemy czasem, że według stron internetowych niemal każda matcha pochodzi z „małej, rodzinnej plantacji”, której nazwy nikt nie podaje. Tymczasem podczas analizy rynku niemieckiego zauważyłem zupełnie inne podejście. Tam sprzedawcy otwarcie informują, z jakiej farmy pochodzi herbata, przedstawiają producentów i budują zaufanie poprzez pełną transparentność, zamiast opierać komunikację na marketingowych hasłach o „małych, rodzinnych plantacjach”.

Z: Skoro odrzucamy marketingowe nazwy, to jak czytać etykiety? I jak trafiliście na farmę Otsukaen?

Patrycja Hyodo-Malewska: Dobra etykieta powinna zawierać informacje o zbiorze, kultywarze, regionie pochodzenia, producencie, a najlepiej również o dacie mielenia.

Nasza historia z Otsukaen rozpoczęła się w bardzo nietypowy sposób. Przyjaciel mojego taty, zajmujący się produkcją senchy, wspomniał kiedyś o rodzinie, która właśnie rozpoczęła uprawę krzewów z myślą o produkcji najwyższej jakości matchy. Wtedy mój tata, Hiroshi, uświadomił sobie, że chodzi o rodzinę, z którą łączą go relacje jeszcze ze szkolnych lat. Kawaminami to niewielka miejscowość, w której wiele rodzin zna się od pokoleń. We wrześniu 2025 roku odwiedziłam dziadka mieszkającego w Kawaminami. Tam po raz pierwszy spróbowałam matchy z Otsukaen i od razu wiedziałam, że właśnie taki produkt chcę oferować klientom w Polsce.

Matcha Miyazaki, fot. Meico Studio

Maciej Malewski: Później rozpoczął się długi proces formalności – badania laboratoryjne, w tym analizy pozostałości pestycydów. Procedury sanitarne oraz organizacja transportu to znacznie bardziej czasochłonne procesy, niż mogłoby się wydawać.

Dzięki temu zostaliśmy pierwszym zagranicznym partnerem farmy Otsukaen. Rodzina bardzo świadomie dobiera swoich dystrybutorów, dlatego otwarcie informujemy o źródle naszej herbaty. Nie ukrywamy nazwy producenta ani miejsca pochodzenia. Wręcz przeciwnie – jesteśmy z tego dumni. Mayuko, córka Pana Otsuki który jest właścicielem plantacji regularnie pyta nas o opinie polskich klientów i aktywnie interesuje się tym, jak jego herbata jest odbierana na naszym rynku.

Z: Jak kupować matchę świadomie? Na co zwracać uwagę poza samą etykietą?

Patrycja Hyodo-Malewska: Przede wszystkim warto wybierać marki, które są transparentne. Konsument powinien mieć możliwość poznania dokładnego pochodzenia herbaty i kupienia produktu w takiej samej jakości, w jakiej oferuje go producent w Japonii.

Podczas naszej ostatniej podróży odwiedzaliśmy kawiarnie w różnych japońskich regionach jak i w prefekturze Miyazaki. Ku naszej satysfakcji w wielu z nich serwowano właśnie matchę od Otsukaen. To dla nas najlepsze potwierdzenie jakości tej herbaty.

Matcha latte, fot. Meico Studio

Maciej Malewski: Świadomy konsument powinien zwracać uwagę na kilka konkretnych elementów. Przede wszystkim warto sprawdzić, czy producent podaje nazwę farmy lub przynajmniej region pochodzenia, kultywar oraz datę mielenia. Równie ważne jest miejsce pakowania – najlepsze matchy są pakowane bezpośrednio w Japonii, możliwie jak najbliżej momentu mielenia, co ogranicza kontakt produktu z tlenem.

Patrycja Hyodo-Malewska: Równie istotne jest samo opakowanie. Matcha bardzo szybko utlenia się pod wpływem światła, tlenu, wilgoci i wysokiej temperatury, dlatego przezroczyste słoiczki czy papierowe opakowania bez odpowiedniej bariery ochronnej nie zapewniają jej właściwych warunków przechowywania. Najlepiej wybierać herbaty pakowane hermetycznie, w opakowaniach chroniących przed światłem i tlenem, a najlepiej z wykorzystaniem atmosfery ochronnej.

Nie warto również oceniać jakości wyłącznie po intensywności zielonego koloru. O dobrej matchy świadczy przede wszystkim aromat, kremowa konsystencja po ubiciu, naturalna słodycz, wyraźne umami oraz długi, czysty finisz bez dominującej cierpkości. Intensywnie zielony kolor może być pomocną wskazówką, ale sam w sobie nie stanowi gwarancji jakości. Najlepszym sposobem oceny matchy pozostaje jednak degustacja. Dopiero smak, aromat, tekstura i sposób, w jaki herbata zachowuje się po przygotowaniu, pozwalają w pełni ocenić jej jakość.

Najważniejsza jest transparentność. Jeśli producent otwarcie informuje, kto wyprodukował herbatę, z jakiej plantacji pochodzi, jaki wykorzystano kultywar i kiedy została zmielona, daje konsumentowi możliwość świadomego wyboru. W naszej opinii to znacznie lepszy wyznacznik jakości niż określenia w rodzaju „Premium Ceremonial”, które nie mają w Japonii oficjalnego znaczenia.

fot. Meico Studio

Matcha z Meico Studio

Matcha to herbata, której jakość kryje się w detalach i wieloletniej tradycji. Im lepiej rozumiemy proces jej powstawania, tym łatwiej podejmować świadome decyzje i docenić kunszt stojący za każdą filiżanką. Wiedza ekspertów pokazuje, że dobry wybór zaczyna się od zadawania właściwych pytań. Warto o nich pamiętać, sięgając po kolejne opakowanie matchy.

Meico Studio jest miejscem łączącym wysoką jakość z szacunkiem do tradycji, rzemiosła i autentycznego pochodzenia. Każdy produkt ma swoją historię i został wybrany z myślą o osobach, które cenią świadome wybory oraz piękno ukryte w prostocie.

Materiał powstał we współpracy z Meico Studio.

Zobacz także inne Zapowiadanki.