Kora – przeszłość nie istnieje, chociaż o niej mówimy

Kora
fot. wkładka z płyty O! - Maanam

8 czerwca to rocznica urodzin Kory – jednej z najbardziej charyzmatycznych i wpływowych postaci w historii polskiej muzyki. Jej twórczość, pełna emocji, buntu i artystycznej szczerości, na stałe wpisała się w kanon rodzimej kultury. Była nie tylko wybitną wokalistką o niepowtarzalnym głosie, ale także kobietą odważną, bezkompromisową i wrażliwą na problemy społeczne. Jej teksty dotykały spraw uniwersalnych – miłości, wolności, niesprawiedliwości, ludzkich lęków i pragnień – co sprawia, że pozostają aktualne do dziś. Kora swoją postawą i dorobkiem artystycznym inspirowała i nadal inspiruje kolejne pokolenia twórców oraz słuchaczy, a jej utwory wciąż poruszają serca i skłaniają do refleksji.

Kora – artystka niezrozumiana

Zawsze niezwykle smuci zależność, w której śmierć artysty równa się nagłemu wzrostowi uznania dla jego twórczości. To zjawisko jest przygnębiające, ponieważ często przypomina o licznych kontrowersjach i zarzutach, z jakimi dana osoba musiała mierzyć się za życia. Kora również doświadczyła tego mechanizmu. Znamy przypadki, gdy osoby, które wcześniej wypowiadały się o niej w sposób nieprzychylny, nie znając nawet jej dorobku artystycznego, po jej odejściu zaczęły publicznie wyrażać swój zachwyt.

Wielu artystów, w tym Kora, przez lata było nie tylko podziwianych, ale i niezrozumianych. Często wyprzedzali swoje czasy, łamali konwenanse i otwarcie poruszali tematy, które budziły kontrowersje. Niezależność, bezkompromisowość i wyjątkowa wrażliwość sprawiały, że ich twórczość nie zawsze była właściwie odbierana w czasie, w którym powstawała. Jednak nawet po latach ich przekaz pozostaje aktualny, a muzyka i teksty wciąż poruszają, inspirując kolejne pokolenia.

Artystka przez wielkie „A”

Kim jest artysta według samej Kory? W jednym z wywiadów przyznała: „Artysta jest szczęśliwy, kiedy tworzy i nieszczęśliwy, kiedy nie tworzy. Nie ma czegoś takiego jak brak weny, jest brak artysty, w artyście”. Kora często mówiła o tym, jak zmienia się postrzeganie twórców po ich śmierci, a po jej odejściu nastąpiło dokładnie to samo zjawisko. Jej muzyka zaczęła być jeszcze bardziej doceniana, mimo że już za życia była ikoną rocka, osobowością, która miała ogromny wpływ na kształtowanie gustów muzycznych i światopoglądów.

Twórczość Kory nie ograniczała się jednak wyłącznie do muzyki. Artystka z pasją oddawała się również malarstwu, koncentrując się przede wszystkim na ikonach Matki Boskiej. Jak sama przyznawała, była to dla niej forma ukojenia i sposób na radzenie sobie z tęsknotą za zmarłą matką. Jej artystyczna wrażliwość i umiejętność wyrażania emocji znalazły odzwierciedlenie w różnych dziedzinach sztuki, tworząc niepowtarzalne dziedzictwo. Jednym z najbardziej poruszających obrazów jej wrażliwości i miłości do sztuki pozostaje teledysk do utworu „Po prostu bądź” – pełen emocji, symboliki i głębokiego przekazu.

Przysłuchując się tekstom Kory i odnosząc je do czasów, w których żyła, można odnaleźć wiele odpowiedzi na istotne pytania. Choć sama nie przepadała za światem mediów i w ostatnich latach życia poświęciła się naturze, w swojej twórczości subtelnie odsłaniała najgłębsze emocje i uczucia. Jej teksty nie były jedynie prostymi historiami – kryły w sobie wielowymiarowy przekaz, wymagający refleksji i interpretacji.

Warto więc nie odbierać ich w sposób dosłowny, lecz podjąć próbę dotarcia do ich ukrytego sensu. To właśnie wielowarstwowość i symbolika sprawiają, że jej utwory pozostają tak aktualne i poruszające. Doskonałym przykładem tego jest jeden z jej najbardziej znakomitych utworów, który pokazuje, że dosłowne rozumienie tekstów może prowadzić do spłycenia ich rzeczywistego przesłania.

W rzeczywistości utwór porusza znacznie głębszy temat – odnosi się do realiów komunistycznych i sytuacji, jaka panowała w tamtych czasach. To przykład jej charakterystycznego stylu, w którym metafory i symbole skrywają ważne społeczno-polityczne przesłanie.

Warto posłuchać tej piosenki, uwzględniając kontekst historyczny, w jakim powstała. Każdy może odnaleźć w niej własne znaczenie, ale pełne zrozumienie jej przekazu wymaga spojrzenia poza dosłowną warstwę tekstu. Interpretacja należy do każdego odbiorcy indywidualnie – wystarczy wsłuchać się uważnie.

Każdy problem społeczny jest ważny

Mówiono o niej „aktywistka” – i nie bez powodu. Olga Jackowska, znana jako Kora, angażowała się w tematy, które wykraczały daleko poza muzykę. Już na długo przed tym, zanim media zaczęły szeroko poruszać te kwestie, otwarcie mówiła o ekologii, globalnym ociepleniu, równości czy pedofilii w Kościele. Jej artystyczna wrażliwość i odwaga w podejmowaniu trudnych tematów znalazły odzwierciedlenie w twórczości, czego przykładem jest utwór i teledysk, który został doceniony i nagrodzony na festiwalu Plus Camerimage.

Przez całe swoje życie Kora udowodniła, że jest artystką, której twórczość i postawa zasługują na szacunek. Dla tych, którzy chcą poznać jej prawdziwą historię, warto zapoznać się z dokumentem, w którym sama artystka opowiada o swojej drodze, wyborach i trudnych momentach. To doskonała okazja, by spojrzeć na jej życie i twórczość z innej perspektywy, poza powierzchownymi osądami.

Przeszłość nie istnieje, chociaż o niej mówimy

Artystka, choć inspirowała się przeszłością, zawsze starała się żyć tu i teraz, nie zatrzymując się na tym, co było. Jako hipiska walczyła o lepsze jutro, wierząc w zmiany i zapomnienie o „gorszym wczoraj”. Nigdy nie godziła się na milczenie w sprawach ważnych, a jej odwaga i zaangażowanie stały się przykładem dla wielu. To podejście do życia, pełne wiary w zmiany i odwagę mówienia głośno o sprawach istotnych, warto wziąć sobie do serca. Jako inspirację do życia tu i teraz, polecamy kolejną kompozycję zespołu Maanam.

Kora i jej pomnik muzyczny

O pomnikach Kory napisano już wiele, w tym o muralu, na którym liście drzew tworzą jej włosy, odpowiednio zmieniające się i opadające w zależności od pory roku. To symboliczna alegoria choroby, która zabrała Korę – raka jajnika, a także procesu leczenia, w tym chemioterapii, którą przeszła. Mural ten nie tylko upamiętnia artystkę, ale również w subtelny sposób odnosi się do jej walki z chorobą.

Pięknym ukoronowaniem życia i twórczości Kory był jej gościnny występ w teledysku Organka do utworu „Czarna Madonna”. Organek, poszukując odpowiedniej osoby do tej roli, mówił, że wybór mógł być tylko jeden – Kora. Jej obecność w tym teledysku, pełna delikatności, mistycyzmu i głębi, stanowi jeden z najpiękniejszych momentów w jej artystycznej drodze. Zobaczcie, jak cudowny był efekt tej współpracy.

Kora w wieku 4 lat trafiła do domu dziecka, gdzie, jak sama wspominała, była nieszczęśliwa. Jej życie, pełne trudności, ratowała jedynie wyobraźnia. W książce „Kora, Kora. A planety szaleją” porusza ten temat, wskazując, jak wyobraźnia stanowiła dla niej zarówno ratunek, jak i źródło lęku. Choć pozwalała jej przetrwać trudne chwile, nie zawsze była jej sprzymierzeńcem.

Często z boku, życie osób, które są na pierwszych stronach gazet, wydaje się pełne blasku, pieniędzy i sukcesów. Warto jednak pamiętać, że to, co widzimy na zewnątrz, nie zawsze odzwierciedla prawdziwe doświadczenia i emocje. Zanim osądzimy, postarajmy się zrozumieć drugiego człowieka, który może zmagać się z problemami, o których nie mamy pojęcia.

Kora odeszła 28 lipca 2018 roku. Polska nauczyła się kochać ją na nowo. Natomiast nas, osoby słuchającej jej na co dzień, jeszcze za życia, pogrążyła w smutku i napełniła tęsknotą. Dlatego dziś, zachęcamy do posłuchania chociaż jednego jej utworu. Oddajmy jej hołd, na który przecież zasłużyła.

I tak na koniec: Kochajmy artystów również za życia, nie tylko po ich śmierci. Oni naprawdę są tego warci!

Zobacz także inne Zapowiadanki.