Soulish – czas, aby opowiadać swoje własne historie

materiały prasowe

Trójka niezwykle wrażliwych osób, wnoszących do zespołu zupełnie inny koloryt. Historie opowiadane przez zespół Soulish są uniwersalne, ale jednocześnie – w końcu – ich własne. To zdecydowanie ich czas na to, aby stawiać swoją muzykę na piedestale, dając jej tym samym przestrzeń do totalnego rozkwitu.

Czas, aby postawić na siebie!

Soulish to zespół, który tworzą Karolina Sumowska, Paulina Czapla i Piotr Tazbir. Każda z tych osób, stanowi artystyczny puzzel, dzięki któremu proponowane przez trio kompozycje potrafią nie tylko przenieść w przeróżne zakamarki myśli, ale i zatrzymać pędzący świat. Ich perspektywa wydaje się bliska wszystkim z nas, natomiast nie zawsze mamy tę chwilę, aby przypomnieć sobie jej zasadność. Jak to się zatem stało, że ta trójka postanowiła połączyć swoje muzyczne siły?

Jesteśmy trójką przyjaciół łączącą dwa miasta, Gdańsk i Warszawę. Przez lata śpiewaliśmy chórki w różnych projektach, towarzysząc wielu topowym artystom polskiej sceny muzycznej. I mimo że uwielbiamy swoją pracę, to przyszedł moment, w którym poczuliśmy, że chcielibyśmy opowiedzieć swoją historię. Pomysł zespołu zrodził się w pandemii, kiedy świat wstrzymał oddech, powstała przestrzeń do stworzenia własnych piosenek.

Soulish powstało, gdy świat na chwilę się zatrzymał, a teraz my, jako słuchaczki i słuchacze, możemy wstrzymywać oddech, gdy słyszymy stworzone przez nich single. I na tym wstrzymanym oddechu docenić wszystko, co, mimo pędzącego świata, dotrzymuje nam kroku na co dzień.

Piosenki, które piszą się same

Autorką utworów w trio jest Karolina i jak przyznaje, często ma wrażenie, jakby pisały się same. W kolejnym etapie, wraz z Pauliną i Piotrem, wspólnie pracują nad ostatecznym kształtem piosenek.

Inspiracją przeważnie są relacje międzyludzkie, a nasza jest wyjątkowa. Pierwszy singiel „Strangers” to historia o nas i o Was. Nieznajomy to drugi człowiek, ale też my sami. Udając latami tych, za których biorą nas inni przestajemy się poznawać. To opowieść o tym, że wszyscy chcemy czuć się wystarczający, chcemy kochać i być kochani. Nagle okazuje się, że wcale nie jesteśmy tak różni jak nam się wydaje. Piękną warstwę muzyczną stworzył Józef Rusinowski, nagrywając nie tylko instrumenty, ale i odgłosy przedmiotów codziennego użytku. I tak w piosence usłyszeć możemy np. dezodorant.

„Strangers” to piosenka w języku angielskim, posiadająca bardzo chillowe brzmienie, jednak z elementami mroku, stanowiącymi niejako ścieżkę, po której zmierzają nasze emocje podczas odsłuchu. Soulish doskonale potrafi rozbudzić uczucia odbiorców i odbiorczyń, zarówno dzięki tekstom, muzyce oraz aranżom. Ich głosy idealnie się ze sobą uzupełniają. Potrafią korzystać ze swoich wokalnych atutów tak, aby wywołać w słuchaczkach i słuchaczach emocje, których się nie spodziewają. Zarówno solo, jak i w trio, stanowiliby tak samo silne ogniwa muzyczne. Po „Strangers” Soulish zaproponowało również kolejny singiel.

Drugi singiel „Spokojnie” opowiada o niezwykłej przyjaźni wystawionej na próbę czasu i trudnej, ale pięknej drodze do wspólnego marzenia. Za aranżację utworu odpowiedzialny jest Adam Bieranowski na stałe współpracujący z Mrozem. Teledysk do piosenki powstał w dwa wieczory u Pauli w salonie. Nagraliśmy go i zmontowaliśmy w całości przy użyciu telefonu.

Jak będzie wyglądać najbliższa przyszłość Soulish?

Soulish zdecydowanie poważnie podchodzi do swojej muzycznej, chociaż nowej przyszłości. Jak wyglądają zatem ich najbliższe plany?

Przede wszystkim ciężko pracować! Już niedługo wchodzimy do studia, aby dokończyć wymarzoną EP-kę. Pojawi się na niej 5 piosenek w języku polskim i angielskim. A potem płyta… mamy już nawet tytuł „789”. To nasza wybuchowa mieszanka numerologiczna!

Utwory Soulish zdecydowanie przypadną do gustu osobom szukającym w muzyce otulenia, ukojenia i spokoju. W zaprezentowanych nam na ten moment utworach, słychać różne odcienie i barwy. Nie bez znaczenia jest tu pierwiastek męski, którego głos nadaje charakterności utworom oraz przełamuje lekkość, budowaną przez Karolinę i Paulinę. A jak trio zachęciłoby do posłuchania swojej twórczości?

Jeżeli zdarza Wam się wzruszyć, zamyślić, zatrzymać na chwilę to nasza muzyka jest tą przestrzenią, gdzie emocje opisane przez kogoś innego są dokładnie tym, co właśnie teraz czujesz.

I jest to doskonałe podsumowanie tego, czym jest Soulish. Bo muzyka to emocje. Dlatego niezwykle ważne jest to, aby były one częścią nas samych, a to trio, potrafi być naprawdę blisko słuchaczy.

Zachęcamy też do odwiedzenia zespołu Soulish na Instagramie, YouTube oraz Spotify.

Zapraszamy również do zobaczenia innych artykułów z cyklu Poznaj Muzyków oraz posłuchania playlisty z utworami wszystkich Artystek i Artystów.