Antresola i Różove – dwa magiczne miejsca w Poznaniu, które zaspokoją głód

źródło: Antresola Caffe

Będąc w Poznaniu odwiedziłyśmy dwa przecudowne miejsca, z czego jedno z nich odkryłyśmy zupełnym przypadkiem. Bardzo często wyjeżdżając do danego miasta podpytujemy znajomych czy mogą nam polecić nie tylko to, co warto zobaczyć i zwiedzić, ale jakieś restauracje czy kawiarnie. W przypadku Poznania było podobnie, a najbardziej przypadły nam do gustu Kawiarnia Różove oraz Antresola Caffe, którą odnalazłyśmy spacerując po mieście. Co urzekło nas w tych miejscach?

Kawiarnia Różove

Czy mamy tu fanów koloru różowego? Jeśli tak, to nie możecie przegapić tej kawiarni w Poznaniu! Jednak nie tylko fanom różu polecamy to miejsce. Ci, którzy stawiają łakocie na pierwszym miejscu również nie wyjdą z kawiarni głodni.

Kawiarnia Różove znajduje się w samym sercu miasta, dosłownie 2 minuty spacerem od koziołków poznańskich. Przed wejściem ustawione były stoliki, oczywiście w kolorze przewodnim, które zachęciły nas, aby zajrzeć do środka. A dalej… było tylko pięknej, bardziej różowo i mega smacznie. W tym miejscu wszystko jest ze sobą spójne i totalnie, nawet w najmniejszych detalach króluje róż.

kawiarnia Różove w Poznaniu, na ścianie różowa literka R i serce
archiwum prywatne

Sam pomysł pojawił się z mojej miłości do koloru różowego, zawsze miałam wszystkie „gadżety” – etui, długopis, okulary w tym kolorze, jak i suknię ślubną 20 lat temu. Ale bardzo chciałam pokazać, że ten kolor może się kojarzyć nie tylko z kiczem i Barbie, ale z kolorem miłości – mówi właścicielka kawiarni Agnieszka Górny.

Naszej pierwszej wizycie w Różove towarzyszyły herbaty na zimno i serniczki. Ale już wtedy wiedziałyśmy, że podczas naszej czterodniowej wycieczki, nie poprzestaniemy na tych jednych odwiedzinach. 🙂

Przybywając tu następnego dnia postawiłyśmy na kawę mrożoną, tonic espresso i tarty. Chociaż wybór nie należał do najłatwiejszych. Przy okazji, do dziś zastanawiamy się jak często przekraczałybyśmy progi tego miejsca, gdybyśmy mieszkały w Poznaniu. Pewnie nierzadko. 😉

A dlaczego według Pani Agnieszki warto odwiedzić Różove?

Goście powinni do nas przyjść ze względu na pyszne słodkości, które robimy codziennie same, nawet dżem czy masło orzechowe, ale też dlatego, że nasza kawiarnia to takie odzwierciedlenie domu, w którym można się poczuć bardzo swojsko i miło. Pierwsza sala to kuchnia, otwarta z wyspą na środku, a druga sala to duży pokój, w którym jest bardziej intymnie i spokojniej.

Kawiarnia Różove na Instagramie

Antresola

Musicie wiedzieć o nas to, że zwiedzając miasta spędzamy zazwyczaj długie godziny na przemierzaniu pieszo ulic, uliczek, odkrywaniu mniej lub bardziej ukrytych miejsc. I tak właśnie spacerując po Poznaniu, zatrzymałyśmy się przy Antresoli, spojrzałyśmy przez okno i strasznie spodobało nam się przytulne, a właściwie wręcz domowe wnętrze. Byłyśmy już wówczas po obiedzie, więc zrobiłyśmy zdjęcie tabliczki wiszącej przed wejściem, aby nie zapomnieć o tym lokalu i wrócić, gdy zgłodniejemy. 😉

Antresola Caffe w Poznaniu
archiwum prywatne

Tak też się stało. Kolejnego dnia wieczorem wybrałyśmy się tutaj głodne i spragnione. Macie czasem tak, że Wasze oczekiwania względem jakiegoś miejsca są wysokie, a po zderzeniu z rzeczywistością następuje rozczarowanie? W przypadku Antresoli było zupełnie na odwrót. To znaczy, spodziewałyśmy się, że możemy tam czuć się dobrze, ale nie sądziłyśmy, że aż tak. A skąd pomysł na powstanie tego miejsca?

Na początku chcieliśmy otworzyć małą kawiarnie. Ale gdy znaleźliśmy lokal to stwierdziliśmy, że tak cudowne miejsce ma dużo większy potencjał. Dlatego stworzyliśmy lokal, który oferuje nasze wypieki, dania obiadowe, burgery, napoje i alkohole – tak o Antresoli opowiada jeden z właścicieli.

Pierwszego razu – tak, tutaj też nie skończyło się na jednej kolacji – zjadłyśmy wegetariańskie burgery oraz sałatkę i wypiłyśmy, jedne z lepszych lemoniad, o ile nie najlepsze, jakie do tej pory próbowałyśmy. A latem oprócz wspomnianego wcześniej tonic espresso, lemoniady należą do najczęściej przez nas wybieranych napoi, więc nie są to słowa bez pokrycia. 😉

Burger warzywny w Antresola Caffe w Poznaniu
archiwum prywatne

Kolejnego wieczoru, pomimo ogromnej pokusy ponownego zamówienia burgera, w ostateczności zdecydowałyśmy się na gnocchi. Musicie nam wybaczyć brak zdjęcia, ale aby pamiętać o ich zrobieniu, potrzebujemy naprawdę mocno się skupić i nie zorientować w połowie jedzenia, że o czymś zapomniałyśmy. Więc doceńcie przy okazji wszelkie zdjęcia jedzenia i picia, które znajdziecie w naszych artykułach i na Instagramie. 🙂

Co według właścicieli stanowi największą wartość tego miejsca?

Myślę, że głównym powodem nie musi być wystrój i magiczna zieleń, o którą dba mój partner Radek. Nawet nie nasze popisowe danie, czyli karkówka w sosie własnym z pyzami i buraczkami. Myślę, że głównym powodem jest to, że to miejsce od samego początku prowadzimy tylko we dwóch. Więc zawsze, obojętnie kiedy się do nas wpadnie, zastanie się nas na miejscu. Cały lokal prowadzimy tylko w dwie osoby, czyli kuchnia, pieczenie ciast, zmywak, bar, znoszenie naczyń, sprzątanie i tysiąc innych rzeczy. Ale myślę, że można nas odwiedzić, dlatego że jesteśmy knajpką wspierająca osoby LGBT. W Antresoli każdy ma czuć się jak w domu. Ma znaleźć swoje własne miejsce i odpocząć wśród bujnej roślinności. Jak na razie taki koncept się sprawdza.

Antresola na Instagramie

W tych miejscach w Poznaniu zjesz i odpoczniesz

Gdybyśmy miały polecić miejsca w Poznaniu, gdzie można pysznie zjeść, bez zawahania odpowiedziałybyśmy – Różove i Antresola. I myśląc o nich żałujemy, że od tego miasta dzieli nas mniej więcej 5 godzin jazdy. Jednak z racji tego, że nasz wakacyjny wypad do Poznania przypadł na czas remontów, obiecałyśmy sobie, że po ich zakończeniu wrócimy tutaj, aby w pełni nacieszyć się tym miastem. Wtedy nie będziemy miały żadnych wątpliwości, gdzie udamy się na obiad i deser. 🙂