Do tekstu związanego z tematyką osób G/głuchych przygotowywałyśmy się naprawdę długo. W tekście Język migowy w filmach i serialach przemyciłyśmy kilka informacji związanych z językiem migowym. Jednak zależało nam na tekście w pełni poświęconym osobom G/głuchym. W międzyczasie zapytałyśmy Was też na Instagramie czy macie jakieś pytania. Pojawiło się ich nie mało, a część z nich się powtarzała. Jakiś czas temu pojawił się też u nas artykuł, Osoba z niepełnosprawnością? Nie znam!, który spotkał się z pozytywnym odbiorem.
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości – jesteśmy osobami słyszącymi, ale od kilku lat uczymy się Polskiego Języka Migowego, pod okiem Kasi Szymury – Głuchej lektorki, która z ogromnym zaangażowaniem przybliża nam ten niezwykły język i kulturę. Polecamy także jej profile: Migamy PJM-em oraz jej strony na Facebooku i Instagramie. Znaleźć tam można mnóstwo cennych informacji na temat Polskiego Języka Migowego, społeczności Głuchych oraz codziennych sytuacji, które dla osób słyszących mogą być zaskakujące. Mamy świadomość, że jednym wpisem nie wyczerpiemy tematu osób niesłyszących, języka migowego i Kultury Głuchych. Dlatego jeśli chcecie zgłębić ten temat, koniecznie zajrzyjcie do Kasi – tam znajdziecie odpowiedzi na wiele pytań i historie, które otwierają oczy na rzeczywistość Głuchych w Polsce.
Z perspektywy osób, które uczą się PJM-u, mają styczność z osobami G/głuchymi, słabosłyszącymi i cały czas poznają Kulturę Głuchych chcemy przekazać Wam kilka podstawowych informacji, ale też pokazać bogactwo i piękno Polskiego Języka Migowego.
Dlaczego G/głuchy a nie głuchoniemy?
To bardzo ważna kwestia, o której warto wspomnieć, mówiąc o osobach niesłyszących. Od najmłodszych lat słyszymy, że powinniśmy używać określenia „głuchoniemi” zamiast „głusi”, by nie urazić osób niesłyszących. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Termin „głusi” jest jak najbardziej odpowiedni i akceptowalny, ponieważ osoby głuche nie są nieme.
Posługują się one Polskim Językiem Migowym, który jest pełnoprawnym, wizualno-przestrzennym językiem. Porozumiewają się za pomocą rąk i gestów, a nie słów fonetycznych, co czyni ich sposób komunikacji unikalnym i różni go od mowy dźwiękowej. Ważne jest, aby zrozumieć, że głuchota to nie brak możliwości komunikowania się – to po prostu inny sposób wyrażania siebie, który nie ma nic wspólnego z brakiem głosu.
Jeśli chcecie na ten temat dowiedzieć się więcej, zostawiamy dla Was filmik z Kasią Szymurą.
Czym różnią się Głusi od głuchych?
Pozostając w temacie nazewnictwa, warto wyjaśnić pewną kwestię, którą może zauważyliście – posługujemy się zapisem „G/głusi”. Już tłumaczymy, dlaczego tak robimy i jaka jest właściwa różnica między Głuchymi a głuchymi.
„Głusi” pisane przez duże „G” odnosi się do osób, które tworzą mniejszość językowo-kulturową. To osoby, które znają język migowy, czują silną przynależność do tej grupy i identyfikują się z Kulturą Głuchych.
Natomiast „głusi” przez małe „g” to osoby niesłyszące, które albo nie znają dobrze języka migowego, albo nie utożsamiają się z tą grupą kulturową. Choć obie te grupy łączy brak słuchu, różnią się one w kwestii tożsamości, kultury i języka, co jest istotnym aspektem w rozróżnianiu tych terminów.
Jak to nie ma jednego języka migowego na całym świecie?
Nie ma jednej uniwersalnej wersji języka migowego – sytuacja jest analogiczna jak w przypadku języków fonetycznych. W każdym kraju posługujemy się specyficznym językiem. W Polsce G/głusi używają Polskiego Języka Migowego, w Niemczech – niemieckiego, w Czechach – czeskiego itd. To jedno z najczęstszych pytań, które pada, gdy ktoś dowiaduje się, że uczymy się języka migowego. I wtedy często słyszymy: „Ale po co tak komplikować?”.
Odpowiedź jest prosta: dlaczego osoby słyszące na całym świecie nie posługują się jednym językiem? Każdy kraj ma swój język, i to samo dotyczy języka migowego. Poza tym, w obrębie każdego języka migowego występują regionalizmy. Więc jeśli myślicie, że język migowy jest prosty i służy tylko do przekazywania podstawowych komunikatów, to nic bardziej mylnego. Polski Język Migowy nieustannie się rozwija – tak jak język polski. Nowe wyrazy, na przykład te używane w młodzieżowym slangu, mają swoje odpowiedniki w postaci nowych znaków w świecie osób G/głuchych. I podobnie jak w przypadku „młodzieżowych słówek” dla osób słyszących, tak dla dorosłych Głuchych niektóre z tych nowych znaków mogą być zupełnie obce.
Polski Język Migowy – co warto o nim wiedzieć?
Po pierwsze, jest to język, którym posługują się osoby G/głuche w Polsce. Od polskiego języka odróżnia go m.in. gramatyka. W PJM szyk zdania wygląda nieco inaczej.
Niezwykle istotnym elementem Polskiego Języka Migowego (PJM) jest mimika, która stanowi integralną część jego gramatyki. Dla wielu osób słyszących może się wydawać, że Głusi podczas migania mają bardzo wyrazistą mimikę, a czasami ich twarze przyjmują niemal „dziwne miny”. I choć może to budzić zdziwienie, nie ma się czemu dziwić.
W PJM, by wyrazić zdanie „Wieczorem pójdziemy razem na spacer”, użyjemy tych samych znaków, jak w przypadku pytania: „Wieczorem pójdziemy razem na spacer?”. Różnicą będzie jednak mimika twarzy – to ona pozwoli odróżnić, czy mamy do czynienia z pytaniem, czy z oświadczeniem. To dlatego mimika jest tak ważna w języku migowym – to ona nadaje znaczenie i kontekst całemu komunikatowi.
Jest to też istotny element podczas nauki PJM. Na kursie często wykonujemy ćwiczenia, które mają rozwinąć naszą mimikę, czy zdolność do wyrażenia różnych emocji. I tak właściwie wydaje się, że to nic trudnego, ale jak przyjdzie co do czego i trzeba pokazać 4 bardzo zbliżone do siebie emocje, a reszta uczestników zajęć ma je odgadnąć, to już nie jest tak łatwo.
Warto również dodać, że w Polskim Języku Migowym (PJM) nie wszystko tłumaczymy dosłownie. Doskonale widać to na przykładzie metafor czy powiedzeń, które w komunikacji Głuchych nie mają odpowiedników. Na przykład, jeśli chcielibyśmy powiedzieć „Myślisz o niebieskich migdałach”, w języku migowym nie użyjemy tej samej metafory. Zamiast tego musimy wyjaśnić sens tego zdania w sposób bardziej dosłowny.
W języku polskim mamy wiele takich metafor, których używamy na co dzień. W PJM niektóre z nich po prostu nie istnieją, dlatego Głusi muszą znaleźć inne, bardziej bezpośrednie sposoby wyrażenia tych samych myśli. To kolejna różnica między językami, która pokazuje, jak bogaty i unikalny jest każdy system komunikacyjny.
I o ile G/głusi nie posługują się metaforami z języka polskiego, tak w PJM istnieją znaki kulturowe. Ciężko całkowicie wyjaśnić czym one są, ponieważ są to zwroty, które nie mają swoich odpowiedników w naszym języku. Często wyrażają one jakąś emocję bądź są odpowiedzią na konkretną sytuację.
Oprócz tego osoby Głuche oraz uczące się PJM-u mają swoje znaki migowe. Można powiedzieć, że to taki odpowiednik pseudonimu. Nadajemy go sobie samemu lub otrzymujemy takie od innych osób. Mogą być one związane z naszymi nazwiskami, pasjami, cechami charakterystycznymi itd. Po co nadaje się znaki migowe, skoro wszyscy mamy imiona i nazwiska? Dlatego, aby nie musieć literować (a właściwie daktylować) całego imienia osoby, do której chcemy się zwrócić.
Warto jeszcze wspomnieć, że istnieje SJM, czyli System językowo-migowy. Został stworzony przez osoby słyszące i nie jest naturalnym językiem dla osób G/głuchych. Z perspektywy osób słyszących wydaje być się wygodnym, ponieważ szyk zdania wygląda tak samo jak w języku polskim, więc po prostu tłumaczymy po kolei każde słowo. Jednak język migowy powinien być wygodny nie dla osób słyszących, a dla G/głuchych. Dlatego też odchodzi się od nauki SJM i jeśli będziecie chcieli zacząć naukę języka migowego, do czego Was gorąco zachęcamy, to trzymajcie się z dala od SJM-u i pamiętajcie, że to PJM jest naturalnym językiem, którym posługują się G/głusi w Polsce.
W jaki sposób mogę porozumieć się z osobą G/głuchą, jeśli nie umiem migać?
Skoro Polski Język Migowy różni się pod różnymi względami od języka polskiego, nie każda osoba G/głucha rozumie język polski, a co za tym idzie – również tekst pisany. Są osoby niesłyszące, które uczą się języka polskiego – w szkole, na własną rękę, czy na przykład od słyszących rodziców. Nie zmienia to jednak faktu, że dla wielu g/Głuchych zrozumienie pisanego tekstu w języku polskim jest po prostu bardzo trudne. Podobnie jak czytanie z ruchu warg. Owszem, część G/głuchych potrafi to robić, jednak nie wszyscy. Dodatkowo taką komunikację często utrudnia chociażby mało wyraźne mówienie, zarost. A w obecnej sytuacji, kiedy zakrywamy usta… no właśnie. Jest to niemalże niemożliwe.
Pamiętajcie, że posiadanie aparatu słuchowego nie oznacza, że osoba mająca problemy ze słuchem zaczyna nagle słyszeć tak, jak osoby słyszące. Aparat słuchowy pomaga jedynie dostrzegać pewne dźwięki, ale dla wielu Głuchych są one wciąż niezrozumiałe i nie mają charakteru przestrzennego. To oznacza, że aparat nie przywraca pełnej zdolności słyszenia, a komunikacja z osobą Głuchą nie stanie się prostsza tylko dlatego, że będziemy mówić głośniej.
Warto dodać, że krzyczenie także nie pomaga. Nasz kolega zawsze odpowiada w sytuacji, gdy ktoś próbuje do niego krzyczeć: „Ja jestem Głuchy, a nie głupi. Nie musisz podnosić na mnie głosu.” To ważne przypomnienie, że szacunek i odpowiednia komunikacja są kluczowe, a wykrzykiwanie słów wcale nie ułatwia porozumienia.
Czy to jednak oznacza, że nie znając języka migowego nie możemy porozumieć się z g/Głuchymi? Oczywiście, że nie! Zawsze możemy zapisać krótki i prosty komunikat na kartce papieru, czy telefonie. Wystarczy odrobina dobrej woli. Nie bójcie się też, że osoba niesłysząca Was nie zrozumie albo będzie zła, że Wy błędnie zinterpretujecie jej komunikat. Spokojnie, jesteśmy tylko ludźmi, a najważniejsze jest to, że podejmiemy próbę porozumienia się.
#napisydlagłuchych
Co prawda trochę o dostępności wspominałyśmy przy okazji wpisu o Fundacji Kultury bez Barier. Natomiast jest to temat, o którym można, a nawet należy mówić dużo. Dlaczego? Bo pomimo tego że żyjemy w XXI wieku, niestety nadal osoby G/głuche w wielu miejscach, czy sytuacjach spotykają się z problemami komunikacyjnymi. U lekarza, w kawiarni, na dworcu, w internecie… Abelard Giza wrzucił kiedyś na swojego Facebooka krótki filmik, który mógł pozwolić wczuć się w skórę osoby niesłyszącej. Jeśli nie widzieliście tego nagrania możecie zobaczyć go tutaj.
Niedawno na naszym Instagramie udostępniłyśmy w Stories screen komentarza Kasi Szymury, który dodała pod jednym z filmów na Youtube. Było to pytanie, czy autorka filmów mogłaby dodawać do nich napisy, tak by treści te były także dostępne dla osób niesłyszących. Postanowiłyśmy pójść o krok dalej. Oznaczyłyśmy w relacji inną Youtuberkę, do której również skierowałyśmy prośbę o dodawanie napisów do jej filmów. Zaprosiłyśmy do tej akcji także inne osoby. I wiecie co? Ku naszemu zdziwieniu akcja naprawdę dość mocno się rozrosła. Creallinno nagrała nawet video dlaczego tak właściwie napisy są aż tak ważne.
Jednak jest to tylko dowód na to, że ten problem naprawdę istnieje, a G/głusi i słabosłyszący, tak samo jak my, chcą mieć możliwość zrozumienia treści udostępnianych przez twórców internetowych. I bardzo liczymy na to, że chociaż część z osób, do których dotarła informacja o tej akcji zacznie dodawać napisy do filmów, czy to na Youtube, Facebooku, czy na Instagram Stories. A sądząc po odpowiedziach niektórych twórców, do których napisałyśmy także wiadomości prywatne, możemy mieć nadzieję, że będą nad tym pracować bądź już nad tym pracują.
Podobnie zresztą wygląda sprawa dostępności w telewizji. Przy najbliższej okazji, zwróćcie uwagę na rozmiar tłumacza. Jest on po prostu mikroskopijny i przez to zrozumienie komunikatu, który przekazuje jest często bardzo trudne. Pomijając już fakt, że tłumacz, czy napisy pojawiają się w znikomej ilości programów telewizyjnych.
Świat kultury w PJM
A teraz jeszcze troszkę o kulturze i sztuce. Międzynarodowym symbolem PJM-u jest niebieski bądź turkusowy motyl. Motyle są głuche, a ich kolorowe skrzydła mają symbolizować wielobarwność oraz piękno języka migowego. Kolor turkusowy wyraża natomiast zaufanie, nadzieję, a także wiarę w siebie i inne osoby.
Język migowy jest tak piękny i bogaty, że nie mogłybyśmy pominąć wątków związanych ze sztuką. Ale tutaj już nie będziemy się dużo rozpisywać. Zobaczcie sami…
Na pewno też nieraz natknęliście się na migane piosenki. W tekście o osobach z niepełnosprawnościami wspominałyśmy o tłumaczkach PJM, które tłumaczyły piosenki wykonywane podczas jednego z koncertów, a tym razem dodamy jeszcze utwór przetłumaczony na język migowy, który powstał w ramach współpracy grupy Młodzi Migają Muzykę i SIGN- SING.
Powstają także spektakle z udziałem osób g/Głuchych, czy słabosłyszących. Jednym z nich jest Wojna w niebie zrealizowany przez Fundację Migawka. To chyba całkiem niezłe dowody na to, że PJM naprawdę jest bogatym i przepięknym językiem, dzięki któremu możemy wyrazić przeróżne emocje, ale także tworzyć sztukę.
A na zakończenie chcemy przekazać Wam jeszcze jedną rzecz. Wiele osób słyszących żyje w przeświadczeniu, że osoby g/Głuche są nieszczęśliwe, zdołowane i na pewno zrobiłyby wszystko, aby słyszeć. I wiecie co? Znając trochę osób niesłyszących powiemy Wam, że to nie zawsze jest prawda. Oczywiście, na pewno są osoby, które wolałyby słyszeć, część z nich decyduje się również na wszczepienie implantu ślimakowego. Jednak jest też bardzo dużo takich, które nie chciałyby nic zmieniać. Czują się przynależne do tej grupy społecznej i są dumne z tego kim są.
I tak jeszcze przy okazji – naprawdę bardzo zachęcamy Was do nauki języka migowego. Gdyby większość z nas znała nawet podstawy, osobom G/głuchym żyłoby się naprawdę dużo łatwiej. A nam osobiście nauka PJM-u naprawdę dała bardzo dużo pod kątem samorozwoju.









Wreszcie! Świetny tekst, pozostawiający ogromny niedosyt.
Odkąd Was poznałam dowiedziałam się tak wielu zaskakujących rzeczy o osobach G/głuchych, że aż jest mi głupio, że wcześniej o tym w ogóle nie myślałam.
Na przykład żyłam w przeświadczeniu, że przecież osoby G/głuche bez problemu mogą czytać i pisać po polsku – nigdy nie przyszło mi do głowy, że sama nauka polskiego może stwarzać ogromne trudności.
Robicie świetną robotę!
Dzięki Maja! Temat osób g/Głuchych, ich kultury, języka migowego jest taaaak rozległy, że zdajemy sobie sprawę, że nie wyczerpałyśmy tematu, ale chciałyśmy chociaż poruszyć kilka takich bardzo podstawowych kwestii i obalić kilka mitów, które nieustannie krążą. Poza tym, żyjemy w XXI wieku, a tak na dobrą sprawę osoby g/Głuche bardzo często mają ograniczony dostęp nawet do podstawowych informacji. Mówi się dużo o równości tak naprawdę na każdej płaszczyźnie, a jej wciąż brakuje.
My za to dowiedziałyśmy się od Ciebie o tej kawiarni w Pakistanie, gdzie zatrudniane są osoby G/głuche. 🙂 I to jest cudowne!
Zapomniałaś jeszcze dodać, że nauczyłaś się kilku znaków! ? W sierpniu będą lekcje live. ?
Dziewczyny, to jest wspaniałe!
Po pierwsze, to że są Głusi i głusi – nigdy dotad nie spotkalam się z takim rozróżnieniem. Co więcej, nawet nie wiedziałam, że istnieje odrębna kultura Głuchych.
Po drugie, tak tak Maja zakładałam, że w razie czego można napisać i już. Nie przyszło mi do głowy, że polski nie jest dla nieslyszacych pierwszym, naturalnym językiem.
A po trzecie – dlaczego nie ma w Polsce „Cichej wystawy”? Albo jest, a ja o niej nie wiem? W Warszawkie koło pl. Zawiszy jest „Niewidzialna wystawa”, którą zwiedza się w całkowitej ciemności. Przewodnikami są tam niewidomi i słabiwidzący. Wizyta tam była jednym z najważniejszych wydarzeń w moim życiu. Dopiero wtedy namacalne doświadczyłam co to znaczy żyć w całkowitej ciemności. Przydałoby się stworzenie miejsca, z wygłuszeniem – może wtedy łatwiej byłoby wdrażać założenia dostępności w życie.
W Polsce jest dużo wystaw tłumaczonych na PJM. Natomiast szczerze powiedziawszy, nie słyszałyśmy nigdy nic o głuchej wystawie, ale postaramy się znaleźć coś na ten temat. Popytamy też osób g/Głuchych. To byłoby naprawdę mega ciekawe. Czytałyśmy kiedyś też o eksperymentach, jakie zrobiono bodajże w Norwegii, gdzie zakładano osobom słyszącym słuchawki wygłuszające. Potem poproszono ich, aby udali się na spacer i starali się porozumiewać, np. z ekspedientką. Ćwiczono też komunikację. Osobę wprowadzano do wygłuszającego pomieszczenia i pokazywano jej film. Bez napisów. A następnie inne osoby do niej mówiły. Celem eksperymentu było właśnie pokazanie trudności, z jakimi zmagają się osoby niesłyszące. Niestety, nie możemy teraz do nich dotrzeć. 🙁
Dla jasności, ja tę nazwę wymyśliłam na zasadzie analogii do Niewidzialnej wystawy 😉 ale jeśli nie ma, to może trzeba stworzyć? Jestem chętna do takich projektów, więc jeśli będzie trzeba kiedyś rąk do pracy to pomogę.
Takie eksperymenty ogromnie otwierają na świat, który jest obok, a jednak często niezauważony. Właśnie tak miałam przy wejściu do świata niewidomych.
Spokojnie. 😉 Zrozumiałyśmy, ale kierując się tym co napisałaś, rozpoczęłyśmy poszukiwania. 😉
W końcu jest wpis na który dawno czekałem. Na prawdę dałyście potężną dawkę informacji o osobach G/głuchych i tym sposobem obaliłyście wiele stereotypów. Aż przydałby się jeszcze jeden jako taki swoisty fallowup. 😉
Nie mówimy nie, a raczej przeciwnie, pewnie jeszcze nie raz przewinie się u nas temat osób G/głuchych. 🙂
Dobry, rzetelny tekst, który rzeczywiście mówi o tym co ważne. Kazałyście sobie na niego trochę poczekać. No, no! ? Bardzo fajnie, że zrobiłyście takie kompendium wiedzy na temat osób niesłyszących. Ludzie naprawdę są obojętni na potrzeby, chociażby w kwestii nomenklatury, osób wykluczonych. Cały czas niby wszyscy jesteśmy tolerancyjni, a brak nam zrozumienia dla drugiego człowieka. Uczymy się siebie, ale rzeczywiście ciężko nam jest zapamiętać, żeby mówić głuchy, a nie głuchoniemy i rzeczywiście, wynika to z tego, że tak nas uczono. W szkole, bardzo dawno temu, gdy w innej klasie kolega miał siostrę głuchą, uczniowie dostawali pouczenie, że nie można mówić głuchy, tylko głuchoniemy. I to też nie wynikało ze złej wiary – przeciwnie! Miało być oznaką akceptacji i szacunku. Głuchy, było dla nich równoważne ze słowem ślepy. A gdyby rzeczywiście zagłębić się w etymologię słowa głuchoniemy, to jest dokładnie tak jak piszecie, nagle niemy przestaje być grzecznym dodatkiem, a brakiem szacunku.
Ciekawe jet również to, że same osoby zaczęły bardzo o siebie walczyć i mam nadzieję, że się to nie zmieni. Jestem muzykiem i kiedyś zrobiłem koncert, gdzie teksty są tłumaczone na język migowy. A ponieważ mam w rodzinie osobę głuchą, to całość była dla mnie bardzo inspirująca i ważna, bo rzeczywiście po raz pierwszy mogła ona na żywo zrozumieć to, co chce przekazać za pomocą muzyki. Na pewno kiedyś do tego wrócę, bo to bardzo fajna inicjatywa. Tak nieskromnie myślę ?
Wiem również, że już kilkoro muzyków, takich dość znanych, również wzięło się za ten rodzaj ,,udostępniania” muzyki. Szalenie mi się to podoba i bardzo jestem im za to wdzięczny.
Koniec końców, kto wie? Może jak będę potrzebował pomocy przy tłumaczeniu moich utworów, kiedyś w przyszłości, jak będę bardziej sławny (?), to będę wiedział gdzie się zgłosić. Tym bardziej, że czuję, że mógłbym z Wami złapać flow. Bo wydaje mi się, że macie dość cięta ripostę, sadzać po tekstach, które również sukcesywnie nadrabiam.
Szanuje też za dobór utworów i publikację tekstu na temat Strajku Kobiet. Ja bym tam tylko tego Zalewskiego odjął. ??
Ale skoro Wam się ten utwór spodobał – Wasz wybór ?
Pamiętamy to dokładnie tak samo jak Ty. 😉 Też uczono nas, że ten „milszy zwrot” to właśnie głuchoniemy. Na szczęście, dziś mamy dostęp do internetu, a osoby G/głuche coraz częściej piszą swoje przemyślenia, np. na social media, czy chociażby tłumaczą różnicę za pomocą vloga, jak wspominana Kasia Szymura. 😉
Taki koncert to musiał być czad. Zarówno dla osoby z Twojej rodziny, jak i innych. Gdyby muzycy również o to dbali, osoby będące uczestnikami takiego wydarzenia również częściej zwracaliby uwagę na taki rodzaj problemu. I również jesteśmy wdzięczne każdemu muzykowi, który podjął się takiego wyzwania. 😉
Co do tłumaczenia – zawsze możesz do nas napisać. 😉 Razem coś pokombinujemy. 😉
W kwestii tekstu o strajku, zawsze staramy się podejmować trudne tematy w mniej lub bardziej dobitny sposób. Poza tym, czułyśmy się również niejako w obowiązku, jako osoby reprezentujące płeć, której ten strajk dotyczył. Odnośnie do Zalewskiego, wybrałyśmy Jego utwór, ponieważ był adekwatny do wydarzenia, a tekst był mocno przemyślany i tak naprawdę mówił o tym, co rzeczywiście jest istotne. Mimo że nie należymy do grona wiernych fanów, uważamy, że kilka utworów ma naprawdę świetnych. 😉
Bardzo ciekawe, szczegolnie rozróżnienie na Głuchych i głuchych, nigdy sie nad tym nie zastanawiałam… Wspaniały przyklad poezji miganej, dziękuję!
Poezja migana w PJM to mega ciekawa i wbrew pozorom, wcale nie taka łatwa sprawa. Tym bardziej, że są jej dwa rodzaje. Kto wie, może kiedyś uda nam się jeszcze stworzyć jakiś tekst na ten temat. 😉